Blog o Łuszczycy

Metody leczenia łuszczycy, badania nad łuszczycą, artykuły oraz informacje. Zapraszam do czytania i komentowania.

Blog o Łuszczycy - Metody leczenia łuszczycy, badania nad łuszczycą, artykuły oraz informacje. Zapraszam do czytania i komentowania.

Jak pielęgnować skórę z łuszczycą? cz.1

Dziś kolejny wpis z cyklu podsumowującego podstawowe informacje, które bez wątpienia będą przydatne dla każdego „początkującego” Łuszczyka. Tym razem zajmiemy się tematyką pielęgnacji skóry łuszczycowej.

Autorytety w dziedzinie łuszczycy (m.in. dr Michael Tirant, twórca preparatów z seriiDr Michaels) podkreślają, że łuszczycy jako choroba genetyczna nie jest w pełni wyleczalna. Można jednak skutecznie minimalizować i eliminować jej objawy. Kluczem do sukcesu jest m.in. właściwa pielęgnacja skóry z łuszczycą.

W zależności od tego na jakich obszarach skóry występują zmiany chorobowe, codzienne zabiegi pielęgnacyjne będą wyglądać nieco inaczej.

I. Pielęgnacja skóry przy łuszczycy głowy

Pielęgnacja skóry głowy to przede wszystkim stosowanie odpowiednich szamponów i odżywek. Lepiej unikać szamponów do skóry normalnej, dostępnych w sklepach kosmetycznych i zastąpić je dermokosmetykami lub specjalistycznymi szamponami poleconymi przez lekarza dermatologa. Po każdym umyciu włosów trzeba je delikatnie osuszyć, ale należy unikać suszarki ustawionej na wysoką temperaturę. Osoby chore na łuszczycę głowy powinny zapomnieć także o lokówce, walkach czy prostownicy – zabiegi prostowania czy kręcenia włosów mogą wysuszać skórę głowy, podobnie jak zabieg trwałej ondulacji, wykonywany u fryzjera. Do szczotkowania najlepiej używać szczotki z miękkim włosiem, ale nie szczotkować włosów zbyt często. Ponadto po każdym myciu włosów trzeba pamiętać o dokładnym wytarciu skóry, zwłaszcza w okolicach uszu – najlepiej robić to delikatnym ręcznikiem.

II. Pielęgnacja skóry przy zmianach zlokalizowanych na dłoniach i stopach

Jeśli zmiany pojawią się na dłoniach, należy zachować szczególną ostrożność podczas sprzątania, mycia naczyń, nawet ścierania kurzu – warto zaopatrzyć się w specjalne bawełniane rękawiczki, które wewnątrz będą miały wkładkę winylową. Unikanie kontaktu z chemikaliami, smarami, olejami i detergentami to podstawa w pielęgnacji dłoni i stóp. Do codziennego mycia warto wykorzystać specjalne mydło, przeznaczone do skóry z łuszczycą. Po umyciu rąk czy stóp trzeba dokładnie wytrzeć skórę, szczególnie koncentrując się na końcówkach palców i paznokciach. Podczas wykonywania manikiuru i pedikiuru trzeba dołożyć starań, by nie uszkodzić skóry wokół paznokci. Dodatkowo, żeby złagodzić objawy łuszczycy na stopach warto moczyć je trzy razy dziennie w słonej wodzie przez 10 minut, po każdej takiej kąpieli dokładnie osuszając stopy. Jeśli na skórę dłoni i stóp aplikujemy krem czy balsam, warto pamiętać, by używać niewielkiej ilości kosmetyku, a jeśli dokładnie się nie wchłonie – po kilku minutach od aplikacji usunąć jego nadmiar.

Wkrótce druga część poradnika.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Łuszczyca: fakty i mity cz.2

Poniżej kolejny wpis z cyklu łuszczycowe fakty i mity. 

IV. Zmiany skórne to jedyne objawy łuszczycy

MIT. Łuszczyca nie musi oznaczać jedynie zmian skórnych. Zmiany łuszczycowe pojawiają się również na paznokciach u rąk i nóg, co może prowadzić do oddzielenia płytek paznokci i deformacji palców.  Dodatkowo, u około 10% chorych rozwija się zapalenie stawów, a nawet ich zwyrodnienia, które mogą powodować znaczne upośledzenie sprawności. W przypadku umiarkowanych i ostrych postaci choroby, często dochodzi do powikłań takich jak nadciśnienie, niedokrwienna choroba serca, udar mózgu, dyslipidemia, cukrzyca, czy też choroba Leśniowskiego-Crohna.

V. Łuszczyca jest chorobą przewlekłą i nieuleczalną

FAKT. Według Światowej Organizacji Zdrowia, łuszczyca jest schorzeniem nieuleczalnym, o przewlekłym przebiegu. Cechuje się ona samoistnym ustępowaniem i nawrotami. Taka remisja może trwać od kilku dni do kilkudziesięciu lat. Jednak na dzień dzisiejszy nie ma skutecznej metody do walki z tą chorobą. Według Artura Ferenca, eksperta od preparatów na łuszczycę marki Dr Michaels, łagodzić objawy zmian chorobowych możemy przede wszystkim poprzez eliminację czynników wyzwalających, czy potęgujących objawy, a także przestrzeganie zasad higieny. Dodatkowo stosowanie odpowiednich preparatów na bazie kalcypotriolu, kortykosteroidów lub retinoidów, posiadających właściwości odżywczo-regeneracyjne, co pozytywnie wpływa na wygląd skóry i zmniejsza ogniska zapalne łuszczycy.

VI. Sterydy leczą łuszczycę

MIT. Po zastosowaniu sterydów zazwyczaj następuje szybka poprawa stanu skóry. Jednak po dość krótkim czasie zmiany powracają, często z większym nasileniem. Po dłuższym stosowaniu choroba zaczyna być odporna na ich działanie. Następuje zmniejszenie skuteczności terapii, zaniki skóry, jej ścieńczenie w miejscu stosowania leku, wysypy i wypryski posterydowe, czyli tzw. trądzik posterydowy, przebarwienia skórne, czy też trwałe uszkodzenie skóry. Niepożądanym efektem dłuższego stosowania tych specyfików jest często osteoporoza, a także wydalanie przez organizm potasu.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Łuszczyca: fakty i mity cz.1

W poniższym wpisie przybliżamy najważniejsze łuszczycowe fakty oraz mity, które niestety wciąż funkcjonują w świadomości wielu osób związanych z chorymi.

I. Łuszczyca jest chorobą genetyczną

FAKT. Ryzyko zachorowania dziecka na łuszczycę wynosi 41%, jeżeli chorobą jest dotkniętych oboje rodziców, 14% – jeżeli cierpi na nią jedno z nich oraz 6% – jeżeli choruje jedno z rodzeństwa. Łuszczyca o podłożu genetycznym pojawia się do 40 roku życia, bardzo często w wieku dojrzewania. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia na łuszczycę choruje 0,7% dzieci. Aż 75% zachorowań ma miejsce poniżej 40 roku życia, z czego u około 1/3 choroba pojawia się przed ukończeniem 20 lat. Zauważono również, że w ciągu ostatnich 30 lat zapadalność na łuszczycę wzrosła i w niektórych populacjach odsetek osób chorych wynosi nawet 11%.

łuszczyca genetyczna choroba

Jeżeli chorobą jest dotkniętych oboje rodziców, to ryzyko zachorowania dziecka na łuszczycę wynosi 41%

 

II. Łuszczyca jest chorobą zakaźną

MIT. Łuszczycą nie można się zarazić. Jest ona schorzeniem autoimmunologicznym, związanym przede wszystkim z nieprawidłowym funkcjonowaniem limfocytów T. W przypadku choroby są one bardziej aktywne, co powoduje zapalenie i przyspieszony cykl komórkowy. Właśnie ten przyspieszony cykl powoduje pojawienie się na skórze czerwonych, łuskowatych wykwitów wielkości monety, które są zlokalizowane przede wszystkim na łokciach, kolanach, owłosionej skórze głowy, dłoniach i stopach.

III. Łuszczycę zawsze widać

MIT. W niektórych przypadkach łuszczycy objawy nie są widoczne, często też nawet nie wiemy, że na nią chorujemy. U części osób pierwsze objawy może wywołać dopiero długotrwały stres, niedobór snu, zmiany hormonalne, słońce, niektóre leki czy pokarmy silnie immunizujące. Na rynku dostępne są też preparaty, które zdecydowanie poprawiają wygląd skóry i w większości przypadków powodują praktycznie bezobjawowy przebieg choroby.

Więcej faktów i mitów o łuszczycy w kolejnym wpisie. 

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Łuszczyca skóry – jak leczyć? cz3

Poniżej trzecia i zarazem ostatnia część wpisu przygotowanego na podstawie artykułu „Łuszczyca skóry: współczesne możliwości terapii”.  Artykuł zawiera stosunkowo rzetelne podsumowanie aktualnych trendów w leczeniu łuszczycy skóry.

Z częścią pierwszą możecie zapoznać się tu: Łuszczyca skóry – jak leczyć? cz1 

Część druga wpisu dostępna jest tu: Łuszczyca skóry – jak leczyć? cz2

(…)Kolejną metodą stosowaną z powodzeniem w terapii łuszczycy jest fototerapia. Polega ona na poddawaniu zmian łuszczycowych działaniu promieniowania ultrafioletowego w monoterapii lub w skojarzeniu z podawanymi lekami. Wybór tej opcji leczenia powoduje niewielki wzrost ryzyka zachorowania na raka skóry. Ponadto podczas stosowania fototerapii nie należy włączać takich środków farmakologicznych jak metotreksat czy cyklosporyna A, z uwagi na wzajemne znoszenie się efektów terapeutycznych obu metod leczenia oraz na zwiększone ryzyko rozwoju choroby nowotworowej skóry

W przypadku rozległych zmian łuszczycowych zastosowanie znajdują środki działające wewnątrzustrojowo. Jednym z obecnie stosowanych leków jest metotreksat, który zaburza cykl życiowy komórek, w tym komórek odpowiedzialnych za wyzwolenie objawów łuszczycy. Terapia z zastosowaniem metotreksatu niesie za sobą ryzyko wystąpienia skutków ubocznych w postaci: nudności, wypadania włosów, podwyższenia wartości enzymów wątrobowych, zahamowania czynności szpiku kostnego. Stosowany w dużych dawkach może uszkadzać nerki. Podczas terapii należy zatem kontrolować wartości enzymów wątrobowych oraz morfologię krwi. Ponadto wskazane jest jednoczesne stosowanie kwasu foliowego, ponieważ lek ten działa do niego przeciwstawnie.

Kolejnym ze stosowanych leków działających ogólnoustrojowo jest cyklosporyna, która hamuje reakcje immunologiczne i modyfikuje reakcje zapalne w organizmie. Nie należy jej jednak stosować u pacjentów z nadwrażliwością na ten lek, z chorobami nerek lub wątroby oraz z opornym na leczenie nadciśnieniem.

W przypadku wyczerpania dotychczasowych możliwości terapeutycznych alternatywne bywa zastosowanie środków z grupy tzw. leków biologicznych, będących inhibitorami cząsteczek naturalnie występujących w organizmie. W leczeniu łuszczycy stosuje się m.in. efalizumab i etanercept, których działanie także hamuje układ immunologiczny. Zarówno w przypadku jednego, jak i drugiego leku wykazano efektywność działania, jednak koszty leczenia są wysokie.

Podsumowanie

Współczesna medycyna oferuje szereg możliwości terapeutycznych w leczeniu i kontrolowaniu łuszczycy. W wyborze właściwej terapii należy kierować się natężeniem objawów, stanem ogólnym oraz preferencjami pacjenta. Trzeba także pamiętać, że jednym z czynników wyzwalających chorobę jest stres, dlatego duży nacisk kładzie się także na wsparcie psychologiczne pacjentów, co w połączeniu z właściwie prowadzoną terapią znacznie poprawia wyniki leczenia.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Łuszczyca skóry – jak leczyć? cz2

Poniżej druga część wpisu przygotowanego na podstawie artykułu „Łuszczyca skóry: współczesne możliwości terapii” opublikowanego jakiś czas temu przez portal Polska Kosmetologia i Kosmetyka. Artykuł zawiera stosunkowo rzetelne podsumowanie aktualnych trendów w leczeniu łuszczycy skóry. Część pierwsza we wpisie poniżej, lub pod linkiem: Łuszczyca skóry – jak leczyć? cz1 

(…) Do leczniczych środków redukujących zalicza się preparaty zawierające glikokortykosteroidy, witaminę D3, retinoidy oraz cygnolinę.

Maści zawierające glikokortykosteroidy działają przeciwzapalnie, tłumiąc układ immunologiczny. Pomimo dobrej i szybkiej odpowiedzi, przy dłuższym stosowaniu środków redukujących mogą wystąpić skutki uboczne w postaci ścieńczenia skóry, zakażenia czy rozstępów, dlatego sterydy należy stosować w niewielkich ilościach, tylko na małych obszarach skóry zmienionej chorobowo oraz możliwie jak najkrócej.

Preparaty zawierające witaminę D3 dobrze redukują zmiany skórne. Do najczęstszych działań ubocznych należy świąd skóry. Niektóre badania wskazują, że długotrwałe stosowanie witaminy D3 może prowadzić do wzrostu poziomu wapnia w  organizmie, jednak jest to niezwykle rzadkie powikłanie. Badania wykazały, że preparaty tej witaminy w połączeniu z zewnętrzną terapią  kortykosteroidami są bardziej efektywne.

Retinoidy, czyli pochodne witaminy A, dobrze redukują zmiany skórne i stanowią alternatywę dla leczenia sterydami, ponieważ charakteryzują się brakiem ubocznych działań, które wykazują glikokortykosteroidy, jednak czas ich stosowania jest dłuższy. Częstym działaniem ubocznym ich stosowania jest podrażnienie skóry oraz nadwrażliwość na światło słoneczne. Zwiększa się także ryzyko wad wrodzonych u płodu, dlatego retinoidów nie należy stosować w ciąży.

Cygnolina jest preparatem przeciwdziałającym postępowi łuszczycy. Występuje w postaci kremów, past oraz maści. Do działań niepożądanych zalicza się pieczenie i zaczerwienienie skóry, a także barwienie jasnych włosów, ubrań czy pościeli.

Dalszą część artykułu przedstawię w kolejnym wpisie.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Łuszczyca skóry – jak leczyć? cz1

Poniżej pierwsza część wpisu przygotowanego na podstawie artykułu „Łuszczyca skóry: współczesne możliwości terapii.” opublikowanego niedawno przez portal Polska Kosmetologia i Kosmetyka. Artykuł zawiera stosunkowo rzetelne podsumowanie aktualnych trendów w leczeniu łuszczycy skóry. Zapraszam do lektury.

(…) Podstawą uzyskania właściwego efektu leczniczego jest odpowiednia edukacja pacjenta w zakresie przyczyn choroby, czynników zaostrzających oraz konieczności stałej samokontroli. W zależności od stopnia nasilenia choroby stosuje się farmakologiczne leczenie zewnętrzne, fototerapię lub farmakologiczne leczenie ogólnoustrojowe. Leczenie zewnętrzne uwzględnia kąpiele w roztworach soli, stosowanie środków nawilżających, maści złuszczające, smołę węglową, a także tzw. preparaty redukujące. Sposób leczenia zewnętrznego jest także uzależniony od czasu, jaki pacjent może na nie poświęcić. Najlepsze efekty uzyskuje się, stosując terapię kilkukrotnie w ciągu dnia. Stosowanie emolientów, kąpieli poprawiających stan skóry, odpowiedniej suplementacji witamin oraz właściwej diety jest określane mianem leczenia wspomagającego, które stanowi bazę do wdrożenia metod typowo farmakologicznych i odgrywa rolę w utrzymaniu stanu remisji choroby.

Maści o charakterze złuszczającym zawierające salicylany, mocznik oraz siarkę w różnych proporcjach pomagają zmiękczyć i usunąć łuski. Środki nawilżające i kąpiele w roztworach siarczanu magnezu powodują zmniejszenie świądu i podobnie jak salicylany wspomagają usuwanie łusek. Ponadto stosowanie środków nawilżających zatrzymuje wodę, dzięki czemu hamowane jest nadmierne łuszczenie się skóry. Oprócz siarczanu magnezu w kąpielach można stosować oliwki, sól Epsom i sól z Morza Martwego. W celu utrzymania odpowiedniego poziomu nawilżenia skóry zaleca się wcieranie kremów nawilżających oraz oliwek zaraz po wyjściu z wody. Emolienty to preparaty trwale nawilżające skórę, w których skład wchodzą najczęściej tłuszcze i kwasy tłuszczowe, a czasem polialkohole, lanolina i/lub wazelina. Po aplikacji emolientu i jego wchłonięciu dochodzi do blokowania kanałów odprowadzających wodę ze skóry. Ponadto środki te są hydrofilne, tzn. pochłaniają wilgoć z otoczenia, co powoduje, że skóra pacjenta jest stale nawilżona. Na wyniki leczenia oraz na podtrzymanie remisji wpływa także odpowiednia dieta. W celu wygaszenia reakcji zapalnej, będącej podstawą choroby, stosowana jest suplementacja wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Istotne jest także dostarczanie organizmowi witaminy D – szczególnie naturalnego pochodzenia, m.in. z mleka, żółtego sera, tuńczyka, dorsza, łososia.(…)

Dalszą część artykułu przedstawię w kolejnym wpisie.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Osoby z umiarkowaną i ciężką odmianą łuszczycy bardziej narażone na nadciśnienie tętnicze

Jak pokazują liczne badania najbardziej powszechną chorobą, która współistnieje z łuszczycą jest nadciśnienie tętnicze. O związku nadciśnienia tętniczego z łuszczycą pisaliśmy już wielokrotnie na łamach naszego bloga, temat ten był poruszany m.in. we wpisach:

Związek łuszczycy z nadciśnieniem tętniczym?

– Choroby współistniejące z łuszczycą

Pomimo powszechności tego zjawiska, wzajemny efekt obu chorób na ich przebieg pozostaje wciąż nie do końca wyjaśniony. Dotarliśmy jednak do kolejnych badań, które rzucają nieco światła na zależność pomiędzy obiema chorobami. Wyniki cytowanych badań opublikowano w czasopiśmie naukowym JAMA Dermatology.

Wyniki badania oparte są na analizie informacji zgromadzonych w dużej brytyjskiej bazie danych zawierającej wiadomości dotyczące 7,5 miliona osób, spośród, których wyłoniono grupę 8760 chorych z łuszczycą. Każdego z nich następnie sparowano nawet z 10 osobami bez łuszczycy z grupy kontrolnej. W grupie osób z łuszczycą, u 1322 zdiagnozowano także nadciśnienie tętnicze. Niekontrolowane nadciśnienie zdefiniowano jako ciśnienie skurczowe wynoszące co najmniej 140 mmHg lub rozkurczowe 90mmHg. W stopniu łagodnym występowało ono u 51,4% chorych, umiarkowanym u 35,5% a w ciężkim u 13,1%. W porównaniu z grupą kontrolną, chorzy z łuszczycą byli bardziej narażeni na cukrzycę oraz choroby sercowo-naczyniowe. Mieli także częściej palić papierosy i mieć wyższe wartości BMI. U osób tych częściej również stosowano doustne steroidy i cyklosporynę.

Okazało się, że u pacjentów z łuszczycą ograniczoną do 2% powierzchni ciała, iloraz szans niekontrolowanego ciśnienia tętniczego wynosi 0,97 . Co ważne wynik ten utrzymywał się po skorygowaniu o inne czynniki takie jak wiek, płeć, BMI, stosowane leki i choroby współtowarzyszące. Natomiast u osób, u których zmiany łuszczycowe zajmowały 3-10% powierzchni ciała, OR wynosił 1.2 . Ryzyko ma rosnąć jeszcze bardziej, gdy chorzy cierpią na ciężką postać łuszczycy zajmującą ponad 10% powierzchni ciała – OR jest równy 1.48. W toku analiz wykazano także, że pacjenci z łagodną łuszczycą aż 50,6% mieli słabo kontrolowane nadciśnienie tętnicze. W grupie osób z ciężką postacią łuszczycy było to już jednak 59,9% chorych.

Podsumowując: Ryzyko wystąpienia nadciśnienia tętniczego, ma być szczególnie wysokie u osób z łuszczycą o umiarkowanym i dużym nasileniu zmian skórnych, które pokrywają ponad 3% ciała.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

„Ludzie boją się chorób skóry…” – wywiad z lekarzem dermatologiem

Tym razem chciałbym zaprezentować wam ciekawy wywiad z dermatologiem dr. Bartłomiejem Kwiekiem opublikowany niedawno na internetowej stronie magazynu Wysokie Obcasy. Jako, że wywiad w oryginale jest dosyć obszerny, pozwoliłem sobie pominąć niektóre mniej interesujące z naszego punktu widzenia fragmenty i pozostawiłem jedynie te, które w sposób bezpośredni dotyczą tematyki oraz zagadnień związanych z łuszczycą. Zapraszam do lektury.

 

Słońce czy chłody – co lepsze dla cierpiących na choroby skóry? 

Dla łuszczyków słońce jest dobrodziejstwem, jeśli odważą się rozebrać na plaży. Mniej odważni przeklinają tę porę roku, bo wystawienie chorej skóry na widok publiczny jest barierą nie do pokonania. Ci ludzie z reguły nie biorą urlopów latem, choć słońce i morska słona woda to dla nich doskonała terapia. Po kilkunastu dniach pobytu nad Morzem Martwym lub Czerwonym, gdzie promienie UV silnie operują, pacjenci wracają zdrowi, podczas gdy tu leczymy ich trzy miesiące z umiarkowanym skutkiem. Niektórzy kalkulują: taki urlop jest co prawda drogi, ale jak policzę dni nieobecności w pracy i koszt maści do smarowania, to i tak będę do przodu.

Ludzie boją się chorób skóry?

Tak, ostatnio poproszono mnie o interwencję w przedszkolu. Rodzice domagali się, aby jednego z przedszkolaków z ciężkim AZS odseparować od grupy, bo ich dzieci mogą się zarazić. Sugerowali świerzb i inne „zarazy”. To dramat dla chorego dziecka: nie dość, że wszystko je boli, piecze i swędzi, jest niewyspane, nie może się skupić i ma gorsze oceny, to jeszcze dostaje po głowie od rówieśników i ich rodziców. Z przykładami stygmatyzacji spotykają się również dorośli chorzy. Student AWF żalił mi się, że lekarz na uczelni nie pozwala mu uczestniczyć w zajęciach na basenie.

Trudno o tolerancję, gdy coś jest nieznane i nieestetyczne. Wolą unikać.

Takie reakcje są bezpodstawne! Zakaźne choroby skóry zdarzają się niezmiernie rzadko. To promil zachorowań. Większym zagrożeniem dla otoczenia są osoby, u których nie widać choroby, np. ci, którzy chodzą z grypą. Na rękach łuszczyka jest mniej bakterii niż na rękach zdrowego człowieka. Ponadto w łuskach powstaje dużo substancji antybakteryjnych, co zapobiega infekcjom. Podawajmy bez obaw rękę łuszczykowi czy atopikowi – oni potrzebują tolerancji i akceptacji. Te choroby nie są dla nas w żadnym stopniu niebezpieczne, za to my jesteśmy zagrożeniem dla chorych – przez nasze reakcje mogą stracić pracę, a nawet targnąć się na życie.

Która z chorób jest najbardziej uciążliwa?

Według mnie chyba łuszczyca, bo trzyma latami. Zajmuje nie tylko skórę, głowę i paznokcie, ale również stawy (kilkanaście procent chorych ma łuszczycę stawową w ciężkiej postaci). Łuska dosłownie sypie się wszędzie wokół chorego. Trądzik ma lepsze i gorsze okresy, ale też często sam mija. W AZS najbardziej dokucza świąd, który doprowadza do szału. Pacjenci mówią: „Niech boli, byle nie swędziało”. Poirytowanie chorego przenosi się na członków rodziny. Co prawda leki przeciwświądowe działają wyciszająco, ale przy okazji wywołują senność, utrudniając pracę, naukę, uniemożliwiają prowadzenie auta.

Czy bierze się pod uwagę jakość życia chorych?

Są metody oceny ich jakości życia. W Polsce, niestety, nie przywiązuje się do tego parametru należytej wagi. A przecież to, czy ma się grudkę łuszczycową na pośladku czy na twarzy, na paznokciach stóp czy rąk, to kolosalna różnica. Często bardziej niż wielkość obszaru chorej skóry liczy się lokalizacja zmian zapalnych. Łuszczycy mają najniższy wskaźnik jakości życia. Zwiększa się ryzyko depresji i samobójstwa. Choroba wyklucza z pracy w równym stopniu jak np. padaczka.

Jak leczyć te stygmatyzujące choroby?

Mamy nowe leki biologiczne na łuszczycę. Niektóre ze starszych zostały wycofane, inne zostały. Niestety, jesteśmy w ogonie Europy, jeśli chodzi o finansowanie leczenia. NFZ finansuje terapię łuszczycy (już nie tylko stawowej) ponad stu pacjentów, a kryteria są nadal restrykcyjne. Pełnopłatne leki są astronomicznie drogie: ampułka kosztuje 12 tys. zł, a należy ją przyjmować trzy-cztery razy w roku. Mój pacjent leczył się, póki starczyło pieniędzy ze sprzedaży samochodu ojca. Kiedy się skończyły, zarzucił studia. Łuszczyca stawowa się rozwinęła, choroba objęła także skórę. Dziś jest kaleką zgiętym wpół. Miał 190 cm wzrostu, teraz ma 160 cm.

Choroba skóry to nie tylko schorzenie zewnętrznej powłoki ciała. W każdej z tych chorób występuje przewlekły ogólnoustrojowy stan zapalny. Chorzy na łuszczycę cierpią często na chorobę niedokrwienną serca, mają większe ryzyko udaru i przedwczesnej śmierci. Z badań wynika też, że łuszczycy prawie dwukrotnie częściej są otyli, co nasila chorobę i usposabia do rozwoju zaburzeń metabolicznych. Otyłość predysponuje do łuszczycy – i odwrotnie. To typowa kompensacja: jem, bo jestem zestresowany. Wiadomo też, że łuszczycy częściej stają się nałogowcami, np. uzależnionymi od alkoholu. Ponadto ich skóra szybciej się starzeje w związku z leczeniem promieniami UV. Skóra 50-latka często wygląda na 70-letnią i jest znacznie bardziej podatna na nowotwory skóry.

Skąd tak duże powiązanie skóry i psychiki?

Skóra i ośrodkowy układ nerwowy powstają z ektodermy (tzn. tego samego listka zarodkowego). Najnowsze badania wskazują na wzajemne powiązanie między układami nerwowym i immunologicznym a skórą. Występują w nich wspólne neuromediatory i neurohormony. Mózg, układ immunologiczny i skóra mówią tym samym językiem biochemii, którego częścią składową są neuropeptydy. Dlatego nie tylko obrzydzenie na naszych twarzach, ale również sama biologia warunkuje dramatyczne konsekwencje: badania Wessely’ego i Lewisa potwierdzają obecność zaburzeń psychicznych u 40 proc. pacjentów dermatologicznych, a u 90 proc. – nieprawidłowości psychicznych.

Dr Bartłomiej Kwiek – specjalista dermatolog, adiunkt w Klinice Dermatologicznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Specjalizuje się w leczeniu łuszczycy, trądziku, AZS. Pracuje w warszawskiej Klinice Dermatologicznej przy ul. Koszykowej 82a oraz w Klinice Ambroziak Estederm przy ul. Sikorskiego 13

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Łuszczyca a problemy natury psychologicznej

W British Journal of Dermatology opublikowano niedawno ciekawy artykuł, który rzuca nowe światło na psychologiczne aspekty życia pacjentów zmagających się z łuszczycą.

Artykuł opisuje badanie psychologiczne przeprowadzone w formie tzw. „testu zdań niedokończonych”. Angielscy badacze poprosili grupę osób chorych na zaawansowaną łuszczycą o dokończenie tekstu, który zaczynał się od słów „Droga łuszczyco…”.

łuszczyca a depresja

Jak pokazują badania chorzy na łuszczycę często cierpią także na zaburzenia natury psychologicznej.

Do ankietujących wróciły 104 odpowiedzi, które pozwoliły im na nowo spojrzeć na związane z łuszczycą odczucia pacjentów. Okazało się, że na podstawie otrzymanych odpowiedzi, można wyłonić kilka obszarów, z którymi wiąże się najwięcej problemów natury psychologicznej. Są to m.in.:

  • problemy z własną tożsamością,
  • problemy z związkami z innymi ludźmi,
  • problemy emocjonalne,
  • konieczność ciągłego czuwania i kontrolowania choroby,
  • długotrwałe zaburzenia emocjonalne związane ze niemożnością pogodzenia się z chorobą,
  • obniżenie samooceny,
  • brak akceptacji swojego wyglądu,
  • nadmierna czujność wobec objawów.

Coraz więcej dowodów wskazuje również na to, że pacjenci z łuszczycą mogą być bardziej narażeni na zaburzenia lękowe, depresję a nawet samobójstwa.

Autorzy pracy zwracają uwagę, że w opisach znajdywano nie tylko słowa o alienacji i braku akceptacji, ale nawet o agresji. Lekarze również podkreślają, że w wielu przypadkach pacjentom brakuje pomocy w radzeniu sobie z negatywnymi odczuciami związanymi z chorobą.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Piwonia pomocna w walce z łuszczycą?

Na jednej ze stron WWW o chorobach autoimmunologicznych (do których gro ekspertów zalicza także i łuszczycę), znalazłem artykuł prezentujący ciekawe wyniki badań, dotyczące leczenia łuszczycy za pomocą tzw. glikozydów piwonii. Pomimo braku jednoznacznej odpowiedzi, czy cytowana metoda niekonwencjonalnego leczenia łuszczycy jest rzeczywiście skuteczna, wydaje mi się, że warto zapoznać się z poniższym tekstem.

piwonia łuszczyca

Jak pokazują cytowane badania tzw. „glikozydy piwonii” mogą być skuteczne w leczeniu łuszczycy

 

Dotychczas, przeprowadzono tylko jedną próbę kliniczną na ludziach poświęconą leczeniu łuszczycy za pomocą glikozydów piwonii, której wyniki jednak są obiecujące. 35 osób, które były w okresie remisji poddano obserwacji podczas suplementacji. Przed terapią, pomimo przejściowego ustąpienia objawów choroby, wszyscy pacjenci mieli podniesione poziomy zapalnych cytokin, wskazując na tlący się proces chorobowy. Jednak po suplementacji, nastąpiło znaczne zmniejszenie ich stężenia, świadcząc o skutecznym opanowaniu stanu zapalnego.

Łuszczycowe zapalenie stawów jest rodzajem artretyzmu, które czasami dotyka osoby cierpiące na łuszczycę. Charakteryzuje się podobnymi objawami do reumatoidalnego zapalenia stawów. W 2013 roku przeprowadzono badanie na 19 pacjentach, którzy przez okres 12 tygodni przyjmowali tylko suplement glikozydów piwonii. U sześciu z nich (32%) wykazano co najmniej 25% poprawę jeśli chodzi o ocenę aktywności choroby, a u całej grupy zaobserwowano ciągły spadek liczby prozapalnych komórek oraz cytokin. Jest to pierwsze badanie, które ujawniło tak spektakularne wyniki u pacjentów leczonych jedynie glikozydami piwonii.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.