Blog o Łuszczycy

Metody leczenia łuszczycy, badania nad łuszczycą, artykuły oraz informacje. Zapraszam do czytania i komentowania.

Blog o Łuszczycy - Metody leczenia łuszczycy, badania nad łuszczycą, artykuły oraz informacje. Zapraszam do czytania i komentowania.

Związek Łuszczycy ze zwiększonym ryzykiem zachorowania na chorobę wieńcową potwierdzony

Wyniki najnowszych badań przedstawionych w American Journal of Medicine wskazują, że Atopowe Zapalenie Skóry oraz łuszczyca, są związane ze zwiększoną częstością występowania choroby wieńcowej.

Zarówno łuszczyca, jak i atopowe zapalenie skóry są chorobami, których patogeneza jest związana z przewlekłym stanem zapalnym oraz różnymi mechanizmami immunologicznymi. To zaś może wiązać się ze zwiększonym ryzykiem rozwoju choroby wieńcowej. Taki związek został już jakiś czas temu udowodniony dla łuszczycy – pisaliśmy o tym w jednym z poprzednich wpisów na blogu. Najnowsze badania potwierdzają podobny związek w przypadku AZS. Wyniki pracy naukowców z Danii opublikowano w American Journal of Medicine.

W opisywanym badaniu brało udział 58 pacjentów z łuszczycą oraz 31 osób z AZS i 33 uczestników z grupy kontrolnej. Osoby zakwalifikowane do badania miały oceniany stopień uwapnienia tętnic wieńcowych.  W badaniu tomografii komputerowej naczyń wieńcowych (CCTA) wykazano obecność blaszek miażdżycowych u 38,2% pacjentów z łuszczycą i 48,1% osób z AZS, podczas gdy w grupie kontrolnej było to 21,2%. Łuszczyca była związana ze zwiększoną częstością znacznego zwężenia tętnic wieńcowych, a zajęcie 3 naczyń wieńcowych i/lub lewej tętnicy wieńcowej występowało u 20% osób z łuszczycą i 3% w grupie kontrolnej. Atopowe zapalenie skóry było związane natomiast z łagodnym zajęciem jednego naczynia (40,7% vs 9,1% w grupie kontrolnej).

Wyniki tego badania sugerują więc, że łuszczyca oraz atopowe zapalenie skóry mogą istotnie zwiększać częstotliwość występowania choroby wieńcowej.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Lawenda – naturalny sposób na łuszczycę

Czy pospolicie występująca lawenda, może być skuteczna w leczeniu objawów łuszczycy? Okazuje się, że tak. Tak przynajmniej twierdzi Penelope Ody autorka książki „Wielki zielnik medyczny”. Poniżej przedstawiam wam wybrane przeze mnie fragmenty, które bezpośrednio nawiązują do leczenia łuszczycy.

lawenda łuszczyca

Czy lawenda może być skuteczna w leczeniu objawów łuszczycy?

(…)Lawendą, szczególnie zapachem i olejkiem uzyskiwanym z jej kwiatów, zachwycano się już w starożytności – używano jej wtedy do perfumowania wody do kąpieli i jako kadzidło. Dziś lawenda znana jest przede wszystkim jako naturalny i bezpieczny środek odstraszający komary, mole i mrówki. Najszersze zastosowanie znalazła jednak w lecznictwie i kosmetyce.

(…)Olejek lawendowy jest najbezpieczniejszym i jednym z najbardziej wartościowych olejków eterycznych – należy do nielicznej grupy olejków, które można stosować bezpośrednio na skórę. Zewnętrznie olejek lawendowy stosuje się m.in. w przypadku migreny, w chorobach skóry (trądziku, łuszczycy, egzemach), infekcjach górnych dróg oddechowych, bólach mięśni, stłuczeniach. 

UWAGA: Stosowanie lawendy nie zastąpi kuracji zaleconej przez lekarza, zaś dłuższe stosowanie olejku lawendowego wymaga konsultacji lekarskiej.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Łuszczyca, co pomaga? – Rozmowa z lekarzem z dermatologiem

Poniżej rozmowa z dermatologiem dr. Andrzejem Szmurłą, w której znajdziecie wiele ciekawych informacji na temat łuszczycy; leczenia, leków, diety, a także o tym czy wycięcie migdałków może pomóc w walce z chorobą.

Moja babcia chorowała na łuszczycę. Pamiętam, że wtedy bardzo trudno się tę chorobę leczyło.
– I niestety dalej się trudno leczy.

To mało pocieszający początek rozmowy.
– „Trudno” nie znaczy, że nie można pomóc chorym. Można. Mam wielu pacjentów, u których łuszczyca zupełnie się wycofała lub przynajmniej zdecydowanie zwinęła skrzydła.

Nowoczesne leki biologiczne, o które zabiegali polscy pacjenci, coś zmieniły w leczeniu?
– Na pewno, choć to nie jest remedium na wszystko. Przeciwciała monoklonalne, o których mówimy, mają zalety. Niektórym pacjentom bardzo pomaga ich stosowanie. Ale mają też wady – i nie ma co tego ukrywać.

Są drogie.
– Są koszmarnie drogie. Jedna ampułka może kosztować nawet 4 tys. euro. Środki te są refundowane w niektórych szpitalach mających podpisany odpowiedni kontrakt z NFZ, trzeba jednak spełnić szereg warunków. Są ostatnią deską ratunku – pacjent musi przejść wcześniej wszelkie inne dostępne terapie, by dostać taki lek. Prywatne przychodnie w ogóle więc takimi lekami nie leczą.

A warto?
– Jednym pomagają, innym nie. Z lekami biologicznymi jest ten problem, że to naprawdę nie są cukierki. Zostały stworzone tak, by wybiórczo blokować określone substancje procesów zapalnych w ciele, najczęściej różne rodzaje interleukin czy czynnik TNF. A łuszczyca bardzo silnie związana jest ze stanami zapalnymi. Podawanie takich leków powoduje więc poprawę w chorobie przez osłabienie naszego układu odpornościowego. I wszystko wspaniale, tyle że to ma swoje konsekwencje. Leczone osoby są np. bardziej narażone na infekcje, takie jak choćby grypa, ale też na raka. Były prowadzone badania, z których wynika, że leki te mogą w niektórych przypadkach zwiększać ryzyko rozwoju raka prostaty u mężczyzn.

Leczenie gorsze od choroby?
– Nie można tak powiedzieć. Te leki mogą pomóc chorym, tylko nie uważam, by były pierwszym wyborem dla każdego pacjenta. Poza tym ich koszt jest wysoki, ale dopóki jest refundacja, nas to nie martwi. Tylko co się stanie, kiedy tej refundacji zabraknie? Pacjent leczony w ten sposób w zasadzie już musi pozostać przy tej metodzie.
Jest jeszcze kwestia uodparniania się na leki biologiczne. Gdy tak się dzieje, trzeba kombinować i łączyć dwa środki. Miałem pacjentów, którzy przestali reagować na leczenie biologiczne, i powiem szczerze, że mamy im już niewiele do zaoferowania. Dlatego trzeba dobrze rozważyć, czy to najlepsze rozwiązanie dla chorego. Czasami tak.

To czym leczyć? Wciąż naświetlania i maści?
– Tak, to wciąż działa. Stosuje się naświetlania UVA i UVB. Naświetlania UVB są bezpieczniejsze, można się przy tym co najwyżej opalić, ale są mniej skuteczne. UVA są znacznie bardziej efektywne w leczeniu, jednak nie wszyscy pacjenci dobrze reagują na leki doustne stosowane wspomagająco przy tej terapii.

Mają zwiększyć działanie promieni?
– Tak, stosuje się psoraleny, które zwieszają aktywność UVA. Niestety, u niektórych pacjentów psoraleny mogą powodować mdłości i dolegliwości żołądkowe. Poza tym trzeba bardzo uważać na normalne słońce, kiedy wychodzimy na dwór po takiej kuracji. Można się narazić na poparzenie słoneczne. Metoda ta jednak w wielu przypadkach może pomóc chorym.

Takie naświetlania nie zwiększają ryzyka rozwoju raka skóry?

– Trochę zwiększają. Skutkiem ubocznym może być czerniak lub inny rodzaj raka skóry. Jednak w swojej wieloletniej praktyce czerniaka po takiej terapii nie rozpoznałem ani razu, a jestem specjalistą od tych spraw. Było kilka przypadków łagodniejszych form raka podstawnego skóry. Pacjentom aplikujemy bardzo konkretną dawkę promieniowania w kontrolowanych warunkach. Więcej czerniaków widziałem po solarium.

A tak znienawidzone przez pacjentów maści?
– Jak najbardziej się je stosuje. Najczęściej są to sterydy w połączeniu z witaminą D. Daje się ją, żeby przeciwdziałała ścienianiu skóry pod wpływem sterydu. Kiedyś stosowano też samą witaminę D, ale wycofano takie maści z rynku.Sterydy też nie są obojętne dla organizmu.
– Oj, nie są. Ale najczęściej skutkiem ubocznym są po nich tylko rozstępy. My nie stosujemy takich dawek, żeby pacjenta wpędzić w kłopoty. Wiadomo, że nie można ich nakładać na twarz. Ale akurat tu wiele się zmienia w technologii produkcji. Tworzy się takie sterydy, które są jak najmniej wchłanialne, by działały tylko na skórę miejscowo, a nie na cały organizm – to tzw. mineralokortykoidy. Produkowane są różne pianki, szampony zawierające sterydy do stosowania na skórę.
Wciąż też używa się maści z dziegciem, ale jest ich mało, ponieważ dziś już nikt ich nie robi na zamówienie.

Dlaczego?
– Bo mało kto umie, niestety.

A coś nowszego?
– Dermatolodzy mają dobre wyniki w leczeniu łuszczycy za pomocą leków na trądzik – retinoidów. Retinoidy mogą nieco podnosić poziom cholesterolu i trójglicerydów. Problemem jest również to, że dwa lata wypłukują się z organizmu, kobiety w okresie rozrodczym muszą uważać. Nie powinny zajść w ciążę ani w trakcie leczenia, ani jeszcze dwa lata po.

Dużo tych metod.
– Pamiętajmy, że łuszczyca to zapewne nie jest jedna choroba. W zasadzie wciąż nie wiadomo, co to w ogóle jest. Może się okazać w przyszłości – i do tego się skłaniam – że to różne schorzenia przyjmujące podobną formę. My rozmawiamy głównie o łuszczycy przewlekłej. Łuszczyca przewlekła jest pod względem wyglądu dzielona na kroplistą, plackowatą, wysiękową itd. Całkiem inne odmiany to stawowa i krostkowa.
Łuszczyca stawowa naprawdę ostro daje w kość. Prowadzi do deformacji stawów.
Kiedyś leczyliśmy dyrygenta. Miał za sobą udaną karierę, ale kiedy przyplątała się ta choroba, musiał ją zakończyć. W takich przypadkach dawniej stosowano jeszcze plazmaferezę – wyłapywało się białe krwinki pacjenta i inne nieokreślone składniki osocza – ale okazała się zbyt droga, by używano jej powszechnie.
Z kolei np. łuszczyca ostra powstaje po infekcji paciorkowcami. To bardzo dziwne zjawisko. Na ciele chorego pojawiają się tysiące maleńkich identycznych kropeczek nie większych niż łepek szpilki. Taką łuszczycę leczy się antybiotykiem – tetracykliną.

Antybiotyk? Po co?
– To teraz będzie fachowo: ponieważ tetracyklina zaburza migrację monomorficznych limfocytów wielojądrzastych.

Wolę po ludzku.
– Łuszczyca ostra jest czymś w rodzaju alergii. Choć normalnie te dwie choroby nie mają ze sobą nic wspólnego. Przypuszcza się, że alergeny paciorkowców – cząsteczki obecne na powierzchni komórek bakterii wywołujących najczęściej anginę – są bardzo podobne do tych obecnych na zdrowych komórkach skóry. I układ odpornościowy się myli. Atakuje paciorkowce i skórę jednocześnie. Kiedy w skórze trwa taki szturm, ściągają do tych miejsc wspomniane limfocyty, zwiększając reakcję zapalną. Antybiotyk zaburza tę reakcję i stan skóry się poprawia. Wygląda to dość spektakularnie u pacjenta, ale nie jest bardzo groźne. Mija bez problemu i zazwyczaj taką łuszczycę mamy raz w życiu.

Odwrotnością tej sytuacji jest z kolei łuszczyca krostkowa. Nazwa nie brzmi poważnie, ale to choroba, która postępuje w bardzo szybkim tempie. Zamiast łusek tworzą się ropne krostki i skóra dosłownie zaczyna spełzać z pacjenta. To wymaga hospitalizacji i podawania wlewów ze sterydów dożylnie. Nie chcę straszyć, ale od tego można nawet umrzeć, jeśli utracimy zbyt dużo skóry. Wtedy dopiero widać, jak ważny to narząd. Bez skóry nie można żyć.

Czym jest łuszczyca?

– Tego nie wiemy do końca. Dziś uważa się, że to także choroba metaboliczna, taka jak cukrzyca czy miażdżyca. Osoby chorujące na łuszczycę częściej mają np. zawały serca. I nikt nie wie dlaczego.

Kobiety chorują częściej?
– Trochę częściej, ale to nie jest choroba związana jakoś bardziej z płcią. Chorują wszyscy, w każdym wieku. Także dzieci.
Różnie jest też z pojawianiem się i znikaniem choroby. To indywidualne. Wiadomo, że jeśli choroba ujawni się w wieku dziecięcym, to łuszczyca ma gorszy przebieg i zazwyczaj nie znika. Niektóre leki mogą indukować chorobę, np. stosowane w chorobach układu krążenia beta-blokery.A styl życia?
– Sugeruje się, że jej przebieg łagodzi – i zmniejsza też ryzyko zachorowania – niskokaloryczna dieta. Nieprzejadanie się. Zawsze nurtowało mnie pytanie, czy osoby cierpiące na anoreksję chorują na łuszczycę. Bo mam podejrzenia, że nie.
Duży wpływ na rozwój łuszczycy może mieć stres – zazwyczaj zaostrza stan chorego. Ale bywa odwrotnie. Kiedyś leczyłem w szpitalu pacjenta, który miał naprawdę duże zmiany łuszczycowe. Zmarł mu nagle syn i on to strasznie przeżył. Ale tu stres zadziałał inaczej – wyleczył go z łuszczycy zupełnie, w ciągu dwóch nocy. Śmierć syna to był szok dla organizmu pacjenta, który „wycofał” chorobę. Ale to tylko pokazuje, że stres ma znaczenie.
Czy z tym dobroczynnym wpływem wypadów nad Morze Martwe to prawda?
– To ma sens. Osobom chorym na łuszczycę zaleca się nawet kąpiele w słonej wodzie w wannie. Hiperosmoza powoduje, że mediatory stanu zapalnego unieczynniają się. Poza tym kiedyś jeden z kolegów dermatologów tłumaczył mi, że nad Morzem Martwym, które jest w niecce, chmury układają się w taki sposób, iż ilość promieniowania UVA jest dla łuszczyków wyjątkowo korzystna. Ale niekoniecznie trzeba jechać aż do Izraela – generalnie pobyt nad morzem osobom chorym na łuszczycę służy.

A leki ziołowe?
– Nie wydaje mi się, żeby cokolwiek pomagały. Prowadzono badania nad przyprawą kurkumą, ale nie dały one zadowalających rezultatów.

Nowa metoda: wycinanie migdałków.
– To może działać. Tak samo jak w przypadku wspomnianych paciorkowców. Migdałki są strażą, linią obrony naszego organizmu. Tam „wyłapywanych” jest wiele mikrobów, w tym m.in. paciorkowce, i tam toczy się wojna, a zatem również stan zapalny. Usunięcie migdałków może w niektórych przypadkach pomóc, choć nie jest to na pewno standardowa metoda leczenia.

Jak pielęgnować na co dzień skórę z łuszczycą?
– Należy przede wszystkim delikatnie oczyszczać łuski. Ale nie trzeć ich i nie drapać, tylko masować i natłuszczać, by schodziły. Osoba chora na łuszczycę traci bardzo dużo naskórka. Jego okres złuszczania się wynosi nie tak jak u zdrowych – około 28 dni, ale tylko cztery! Trzeba pilnować, czy nie tracimy też zbyt dużo żelaza, i jeśli tak – uzupełniać je.

Wszystko kręci się cały czas wokół tych stanów zapalnych.
– Dawniej, kiedy pacjent przychodził do nas do szpitala z rozpoznaniem łuszczycy, pierwsze, co robiliśmy, to m.in. wysyłaliśmy go obowiązkowo do dentysty, a kobiety do ginekologa. Wyleczenie chorych zębów czasem pomagało. Wykonywaliśmy też rentgen klatki piersiowej. W ogóle szukało się toczących się stanów zapalnych. Bo to ma ścisły związek z powstawaniem łuszczycy. Może tak być, że to one w dużej mierze są przyczyną tej choroby, podsycają łuszczycę.
Przyszła raz do nas pacjentka, której nie byliśmy w stanie pomóc żadną metodą. Zaczęliśmy się doszukiwać ukrytego zapalenia. I okazało się, że pani od lat nie wyjęła antykoncepcyjnej wkładki domacicznej! Wokół niej toczył się stale proces zapalny. Po usunięciu wkładki i podleczeniu kobiety łuszczyca ustąpiła. Podobnie było z pacjentem, któremu usunięto gruczolaka nadnerczy. Tu też łuszczyca odpuściła, a kiedy po kilku latach powróciła, to już w szczątkowej formie.
Namawiałem kiedyś urologów, by zrobić badania, czy osoby z kamicą nerkową nie są też bardziej narażone na łuszczycę. Ale niestety, nic z tych namów nie wyszło. 

Te stany zapalne przypominają mi ziarenko piasku wrzucone do muszli. Drażni, drażni, aż wokół powstaje perła. Dla nas jest piękna, ale dla małża to coś, czego chce się pozbyć.

– Dlatego trzeba pilnować, by nie „hodować” w sobie stanów zapalnych. Leczyć infekcje, pilnować zębów. Badać się regularnie. Zdrowy styl życia, dieta, ruch, wysypianie się, brak nałogów na pewno pomogą też w walce z łuszczycą.

Transkrypcja wywiadu została pierwotnie opublikowana na portalu Wyborcza.pl.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Domowe sposoby na leczenie łuszczycy

Jakiś czas temu natrafiłem w sieci na ciekawy artykuł, w którym znalazłem kilka wcześniej nie znanych mi sposobów, na niekonwencjonalne leczenie łuszczycy w domowym zaciszu. Poniżej moje podsumowanie kilku najciekawszych fragmentów:

Nawilżanie powietrza

Wielokrotnie udowodniono, że stan skóry z łuszczycą można poprawić, dbając o odpowiednią wilgotność powietrza. W ten sposób możemy zapobiec wysuszeniu naskórka, co jest często bezpośrednią przyczyną powstawania zmian. Nawilżanie powietrza to również odpowiedni sposób, żeby zachować wysoką elastyczność i sprężystość skóry.

 

Ocet jabłkowy na łuszczycę

Ocet jabłkowy pomaga w odchudzaniu, wspomaga walkę z candida, dodaje energii oraz poprawia samopoczucie. Jest wskazany również do usuwania zmian na skórze. Ocet jabłkowy ma działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i regenerujące. Można go aplikować nawet bezpośrednio na podrażnione, swędzące partie skóry. Ocet jabłkowy kupimy w każdym sklepie. Podobno nie jest trudno go przygotować również samodzielnie w domu…z ogryzków po jabłkach.

aloes na łuszczycę

Sok z aloesu skuteczny w łagodzeniu objawów łuszczycy?

Sok z aloesu na łuszczycę

Gdy chorujemy na łuszczycę, warto mieć pod ręką aloes, który  jest niezastąpiony w przypadku chorób skóry. Przede wszystkim dlatego, że świetnie koi i przynosi ulgę podrażnionej skórze. Poza tym wykazuje właściwości chłodzące, co poprawia samopoczucie oraz przeciwzapalne, co pozwala walczyć z problemem.

 

Gorąca kąpiel tylko z dodatkami nawilżającymi

Dermatolodzy nie zalecają korzystania z ciepłej kąpieli, gdy borykamy się z łuszczycą, by nie pogłębić problemu ze skórą. Są jednak metody, by i wilk był syty i owca cała. Jakie? Do wody zaleca się dodanie oleju mineralnego, mleka kokosowego, oliwy z oliwek. Te niejako neutralizują drażniące działanie wody, łagodzą i koją w trakcie kąpieli.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Opracowano sposób na prognozowanie wystąpienia łuszczycy

Czy można skutecznie prognozować wystąpienie łuszczycy, zanim jeszcze pojawią się pierwsze fizyczne objawy choroby? Jeszcze do niedawana tego typu  diagnoza nie była możliwa, jednak najnowsze wyniki badań sugerują, iż już wkrótce wczesne identyfikowanie zagrożenie ze strony choroby, może stać się faktem. 

W wielu badaniach potwierdzono  związek między występowaniem łuszczycy a zagrożeniem chorobami sercowo-naczyniowymi. Mechanizm tej zależności wciąż pozostaje nieznany, jednak zaobserwowano, iż u pacjentów ze szczególnie podwyższonym ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych występuje często tzw. nadekspresja osteopntyny, czyli zwiększenia ilości białka osteopontyny na powierzchni komórki. Tego typu nadekspresja zależy m.in. od selenu, pierwiastku który jest zaangażowany w regulację białka. Próbę wyjaśnienia powyższych zależności oraz ich ewentualny związek z występowaniem łuszczycy, podjęli irańscy badacze.

test na łuszczycę

Czy już wkrótce powstanie skuteczny „test na łuszczycę”?

 

Wyniki ich badań zostały opublikowane w Clinical and Experimental Dermatology. Autorzy pracy chcieli sprawdzić, jaki jest poziom osteopontyny, selenu oraz prolaktyny u osób z łuszczycą, oraz określić związek między badanymi markerami a stanem metabolicznym. Do badania zakwalifikowano 40 pacjentów z łuszczycą oraz 40 zdrowych osób odpowiednich im względem wieku i rozkładu płci do grupy kontrolnej. W testach wykazano, że nie występują znaczące różnice między średnim poziomem selenu oraz prolaktyny w obu grupach.

Okazało się jednak, że u osób z łuszczycą poziom osteopontyny był znacząco wyższy niż u zdrowych uczestników badania. Autorzy pracy wnioskują więc, że wysokie stężenie osteopontyny w surowicy może być czynnikiem użytecznym w prognozowaniu wystąpienia łuszczycy – już wkrótce fakt ten może być wykorzystany do przygotowania testów prognozujących możliwość wystąpienia łuszczycy.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Leczenie biologiczne może zwiększać ryzyko ciężkich zakażeń

Jak pokazują badania, leczenie biologiczne łuszczycy może zwiększać ryzyko ciężkich zakażeń. Przy niektórych lekach ryzyko wystąpienia skutków niepożądanych może być wyższe, a przy niektórych nieco niższe.

Z artykułu opublikowanego na lamach JAMA Dermatology dowiemy się, które z biologicznych leków stosowanych w łuszczycy wiążą się z wyższym ryzykiem wystąpienia poważnych zakażeń u leczonych osób. W świetle przedstawionych wyników adalimumab oraz infliksimab wiążą się z wyższym ryzykiem w porównaniu do leków podawanych w terapii konwencjonalnej. Natomiast w przypadku ustekinumabu oraz etanerceptu nie wykazano, aby występował znaczący wzrost ryzyka zakażeń.

Do uczestnictwa w badaniu kwalifikowano dorosłe osoby z łuszczycą, leczonych tradycyjnymi metodami systemowymi lub lekami biologicznymi. Dane były zbierane od czerwca 2007 do sierpnia 2013. Łącznie przeanalizowano przebieg leczenia u 11 466 chorych osób z łuszczycą. Skumulowany odsetek poważnych zakażeń wynosił 1,45 na 100 pacjentów. Do najczęściej odnotowywanych zakażeń należały zapalenia płuc oraz zapalenia tkanki łącznej.

Autorzy pracy wskazują również, że ryzyko infekcji było wyższe w przypadku osób starszych. Do czynników ryzyka mają należeć także: towarzysząca cukrzyca, palenie papierosów oraz występowanie wcześniejszych zakażeń i ekspozycja na infliksimab lub adalimumab.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Wpływ leczenia biologicznego łuszczycy na zmiany w pracy serca?

Badacze potwierdzili związek łuszczycy z występowaniem zwiększonego ryzyka zdarzeń sercowo-naczyniowych. Temat poruszaliśmy na naszym blogu we m.in. wpisach: Łuszczyca a choroba wieńcowa oraz Związek łuszczycy z nadciśnieniem tętniczym? Wciąż jednak niewiele natomiast wiadomo o zaburzeniach pracy serca oraz potencjalnych zmianach w jego działaniu podczas leczenia biologicznego pacjentów z łuszczycą.

serce łuszczyca

Jak terapia biologiczna wpływa na serce Łuszczyka?

 

Czy leki biologiczne stosowane w terapii łuszczycy wpływają na pracę serca?

Odpowiedź na powyższe pytanie przedstawili lekarze z Dani na łamach prestiżowego magazynu Journal of the European Academy of Dermatology and Venereology. Przeprowadzone przez nich badania zostały oparte są na analizie danych zebranych od 18 pacjentów leczonych biologicznie z powodu łuszczycy. Między listopadem 2013 a majem 2014 uczestnicy przechodzili dokładne badania lekarskie, włączając w to testy laboratoryjne oraz badania echokardiograficzne. Badania były przeprowadzane na początku terapii oraz po 3 miesiącach leczenia.

Na podstawie wyników echokardiograficznych badacze stwierdzili, że praca serca uległa poprawie podczas leczenia biologicznego łuszczycy. Właściwie dobrana terapia biologiczna ma może więc wiązać się nie tylko z poprawą w ocenie PASI, ale także z poprawą pracy serca. 

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Łuszczyku uważaj na pozaskórne objawy choroby!

Naukowcy przypominają o konieczności przeprowadzania cyklicznych badań okulistycznych u pacjentów z łuszczycą. Na łamach International Opthalmogology opublikowano niedawno badania, z których wynika, iż poza typowymi skórnymi objawami, pacjenci z łuszczycą mogą doświadczać także problemów związanych z narządem wzroku. Co więcej, opisane problemy ze wzrokiem mogą dotyczyć nawet 10% chorych na łuszczycę! częściej u mężczyzn.

oczy łuszczyca

Jak pokazują wyniki cytowanych poniżej badań, problemy z oczami mogą dotyczyć nawet co 10-go Łuszczyka!

Włoscy naukowcy z Ankony porównywali wyniki 32 zdrowych uczestników i 32 pacjentów chorujących na łuszczycę, oraz sprawdzali jak wpływa na nich 12-tygodniowa terapii immunosupresyjna. Badania okulistyczne dotyczyły natomiast zajęcia powierzchni narządu wzroku, oraz związanych z nimi zmian siatkówkowych.

Związek łuszczycy z chorobami oczy

Wyniki w testach okulistycznych, oraz w badaniu czasu przerwania filmu łzowego, w grupie chorych z łuszczycą były znacząco gorsze niż w grupie kontrolnej. Osoby z łuszczycą częściej także prezentowały przekrwienie spojówek. Co więcej, w grupie tej wykazano także znaczącą korelację między oceną PASI a gorszymi wynikami testów okulistycznych.

Na podstawie otrzymanych wyników, autorzy pracy podkreślają, jak ważne jest okresowe wykonywanie badań okulistycznych u osób z łuszczycą, do których także zachęcamy!

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

ABC w Łuszczycy: istotne pojęcia

Osoba chora na łuszczycę, może zatknąć się z wieloma terminami medycznymi, których znaczenie zapewne wyda się początkowo niejasne. Poniżej prezentujemy więc listę podstawowych pojęć, które w naszej opinii mogą wzbudzić pewne wątpliwości u osób w początkowej fazie leczenia łuszczycy.

• łuszczyca pospolita – najpopularniejsza postać łuszczycy, której odmianę stwierdza się nawet u 90 proc. chorych na łuszczycę. W łuszczycy pospolitej skóra (najczęściej na łokciach, kolanach i głowie) pokryta jest swędzącymi zmianami w postaci srebrnobiałej łuski.

• łuszczyca paznokci – jest często mylona z grzybicą. Do jej objawów zaliczamy m.in. żółto-brązowe plamy pod paznokciami, bruzdy i rozwarstwienia paznokci.

• łuszczyca stawowa (inaczej łuszczycowe zapalenie stawów) – mamy z nią do czynienia wtedy, kiedy zmiany zapalne atakują stawy, często prowadząc do ich unieruchomienia.

• proliferacja naskórka – to gwałtowne mnożenie się komórek naskórka. U chorego na łuszczycę komórki te mnożą się osiem razy szybciej niż u zdrowych osób. Taka proliferacja jest przyczyną nawarstwiania naskórka, czyli powstawania zmian przypominających łuski.

• pierwotne przyczyny łuszczycy – według światowej sławy specjalisty od łuszczycy, doktora Michaela Tiranta, twórcy preparatów Dr Michaels są to: fenomen Koebnera, czyli występowanie zmian skórnych tam, gdzie doszło do uszkodzenia naskórka, infekcje bakteryjne i wirusowe, a także reakcje między lekami.

• wtórne przyczyny łuszczycy – doktor Tirant zalicza do nich stres, niewłaściwą dietę, alkohol i używki oraz odwodnienie organizmu. W przeciwieństwie do pierwotnych przyczyn – wtórne nie powodują wystąpienia choroby, ale nasilają jej objawy.

• wskaźnik PASI (inaczej indeks PASI czyli Psoriasis Area and Severity Index) – określa stopień nasilenia łuszczycy u chorego. Indeks może wynosić od 0 do 72, gdzie 0 to brak objawów łuszczycy, a 72 – maksymalne nasilenie zmian łuszczycowych.

• remisja – okres, w którym objawy choroby nie występują przez dłuższy czas. W przypadku łuszczycy remisja trwać może nawet kilka lat.

• leczenie farmakologiczne łuszczycy – leczenie za pomocą maści lub leków doustnych. W 70 proc. przypadków łuszczycy wystarczające okazuje się leczenie miejscowe (stosuje się wówczas maści: mocznikową, solankową, salicylową, dziegcie, cygnolinę lub maści sterydowe czy pochodne witaminy A), w cięższych przypadkach konieczne jest leczenie ogólne (z zastosowaniem między innymi retinoidów, antybiotyków lub leków biologicznych).

• fototerapia – leczenie poprzez naświetlanie promieniami UVA i UVB, które może być poprzedzone podaniem związków fotouczulających z grupy psolarenów (wtedy mamy do czynienia z fotochemioterapią). Wykorzystuje się ją wówczas gdy leczenie zewnętrzne nie przynosi efektów.

• dermokosmetyki – preparaty z połączenia medycyny i kosmetyki, przeznaczone do stosowania zewnętrznego. Występują w postaci np. żelu, maści, odżywki czy mydła. Posiadają właściwości złuszczające, zmniejszają zaczerwieniania, podrażnienia, likwidują świąd skóry. Ze względu na brak sterydów w składzie, mogą być z powodzeniem stosowane przez długi czas.

• balneoterapia – metoda leczenia wykorzystująca kąpiele solankowe oraz kąpiele słoneczne, czyli opalanie. Chorym na łuszczycę szczególnie polecane się kąpiele w Morzu Martwym.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Akupunktura pomocna w leczeniu łuszczycy?

Konwencjonalne leczenie łuszczycy nie zawsze przynosi oczekiwane rezultaty, dlatego wielu pacjentów szuka alternatywnych metod radzenia sobie ze zmianami chorobowymi. Znanych jest wiele skutecznych metod niekonwencjonalne leczenie łuszczycy, warto się więc zastanowić czy do takich metod można zaliczyć także akupunkturę, która przecież od setek lat z powodzeniem stosowana jest w medycynie wschodu, jako remedium na szereg różnorakich dolegliwości. Grupa naukowców postanowiła rozwiązać powyższy problem na podstawie analizy dostępnych na ten temat badań, i ustalić jednoznaczną odpowiedź na pytanie, czy akupunktura jest skuteczna w leczeniu łuszczycy?

Przebieg badania

Autorzy analizy skrupulatnie przeszukali medyczne bazy w celu wyłonienia prospektywnych, randomizowanych badań zajmujących się przedstawionym problemem. W efekcie udało im się znaleźć 6 prac, które spełniały określone przez nich kryteria, a w których łącznie uczestniczyło 522 pacjentów. Do dalszych analiz jednak włączono tylko 5 badań. Wyniki przeprowadzonej przez naukowców analizy, zostały przedstawione w niedawno opublikowanym artykule: Research in Complementary Medicine Acupuncture Therapies for Psoriasis Vulgaris: A Systematic Review of Randomized Controlled Trials.

akupunktura łuszczyca

Czy akupunktura może być skuteczna w leczeniu łuszczycy?

Wyniki analizy
Z uwagi na dużą różnorodność stosowanych interwencji, działań służących do porównywania skuteczności metod i zgłaszania wyników, nie było możliwe wykonanie rzetelnej metaanalizy. Natomiast wyniki pojedynczych badań pozostają sprzeczne. Różne rezultaty widać szczególnie przy porównywaniu oceny wg PASI, redukcji zmian skórnych oraz odsetka nawrotów. Część z badań wskazuje jednak na pewne pozytywne rezultaty stosowania akupunktury u pacjentów z łuszczycą. Wnioski te jednak są ograniczone ze względu na małą liczbę odpowiednich prac klinicznych oraz ich niejednoznaczne wyniki.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.