Skuteczne leczenie łuszczycy bez skutków ubocznych?

Skuteczne leczenie łuszczycy bez skutków ubocznych?
Rate this post

Zespół hiszpańskich naukowców pod przewodnictwem Juana Guinea-Viniegra przeprowadził ciekawe badania, których wyniki wskazują na nową, nieinwazyjną metodę leczenia łuszczycy.

Z pracy opublikowanej na łamach Science Translational Medicine, możemy się dowiedzieć m.in., iż  blokowanie cząsteczek micro-RNA może być skuteczną metodą walki z objawami łuszczycy. Jak podają naukowcy nowa metoda miałaby porównywalną skuteczność z obecnie stosowanymi lekami, jednak przy zdecydowanie mniejszych działaniach niepożądanych.

Badacze przyjrzeli się informacji genetycznej przechowywanej w tzw. micro -RNA – stosunkowo niedawno odkrytych cząsteczkach, których rola w patogenezie chorób nie jest jeszcze do końca wyjaśniona. Wiadomo jednak, że są to niewielkie fragmenty kwasów nukleinowych które uczestniczą w regulacji ekspresji innych genów. Badacze wykazali, iż w zmianach naskórkowych w skórze chorych na łuszczycę, znajduje się więcej cząsteczek miR-21 niż u zdrowych osób. Aby sprawdzić ich rolę naukowcy zablokowali je u myszy z łuszczycą, okazało się, że po krótkim czasie objawy choroby ustąpiły. Co ważne, przy stosowaniu tej metody nie zaobserwowano poważnych działań niepożądanych.

Kolejnym etapem badania było sprawdzenie nowej terapii na ludzkich próbkach, w tym celu pobrano próbki skóry od pacjentów z łuszczycą i przeszczepiono je na laboratoryjne myszy. Dzięki próbie można było zbadać działanie proponowanej metody na ludzkiej tkance bez narażania pacjentów. Także tym razem wyniki próby okazały się bardzo obiecujące. Naukowcom udało się bowiem wykazać, że zablokowanie miR-21 prowadzi do zmniejszenia objawów łuszczycy także w przypadku działania na ludzkiej tkance.

Dalsze badania będą kontynuowane.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów

 

prof. Andrzej Kaszuba: „Łuszczyca jest lekceważona”

prof. Andrzej Kaszuba: „Łuszczyca jest lekceważona”
Rate this post

W dzisiejszym wpisie rozmowa prof. dr hab. Andrzejem Kaszubą – specjalistą dermatologiem. Pan profesor jest kierownikiem Kliniki Dermatologii, Dermatologii Dziecięcej i Onkologicznej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Jest konsultantem krajowym w dziedzinie dermatologii i wenerologii, przewodniczącym Krajowego Zespołu Ekspertów ds. Dermatologii oraz wiceprzewodniczącym Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego. Od lat pod przewodnictwem Pana profesora, Krajowy Zespół Ekspertów ds. Dermatologii zabiega o wprowadzenie programu lekowego dla chorych na ciężką łuszczycę plackowatą. Jego wdrożenie zapowiadali kolejni ministrowie zdrowia, jednak ok. 1,4 tys. chorych wciąż nie ma dostępu do skutecznej terapii. Specjaliści pytają, kiedy wreszcie łuszczyca przestanie być w Polsce traktowana jako defekt kosmetyczny, a nie choroba ogólnoustrojowa. Zapraszam do lektury:

andrzej-kaszuba-4f7431cbb3417ad224000099
prof. Andrzej Kaszuba

– Przy niewielkich zmianach skórnych pacjenci często lekceważą chorobę i nie zgłaszają się do lekarzy. A efekt jest taki, że po paru latach nieleczenia może dojść do uogólnienia i zaostrzenia łuszczycy, a wtedy zaczyna się dramat.

prof. dr hab. Andrzejem Kaszuba: W Polsce na łuszczycę choruje około miliona osób. Mówi się o 2–3 proc. populacji, co daje od 800 tys. do miliona osób. Warto jednak podkreślić, że przy niewielkich zmianach skórnych pacjenci często lekceważą chorobę i nie zgłaszają się do lekarzy. A efekt jest taki, że po paru latach nieleczenia może dojść do uogólnienia i zaostrzenia łuszczycy, a wtedy zaczyna się dramat. Na średnio ciężką i ciężką postać łuszczycy choruje 150 tys. osób. Z tego kilka tysięcy ma tak zaawansowaną chorobę, że wymaga niemal stałej opieki i częstych hospitalizacji. 

– Ale pan sam i pana koledzy mówią, że natychmiastowego leczenia biologicznego wymaga ok.800 osób. To nie jest duża grupa, więc i wydatki nie byłyby duże. Dlaczego nie można im podać leków?

AK: Problemem są pieniądze, bo leczenie biologiczne jest drogie. Kosztowałoby to około 32–35 mln zł rocznie. Warto jeszcze podkreślić, że mówimy o 1000 osób, które kwalifikują się do tego typu leczenia. A w Polsce kryteria kwalifikacji chorego do terapii biologicznej są naprawdę wysokie, bo obowiązuje nas tzw. reguła dziesiątek: powierzchnia skóry powinna być zajęta w ponad 10 proc., wskaźnik rozległości i aktywności choroby, tzw. PASI, musi być powyżej 10, wskaźnik DQLI (jakości życia) też powinien wynosić powyżej 10 punktów. Oprócz tych kryteriów klinicznych, jest także warunek, że pacjent nie zareagował korzystnie na dotychczasowe leczenie ogólnoustrojowe: cyklosporynę, metotreksat czy metodę PUVA. Mówiąc krótko – kwalifikujemy do leczenia biologicznego osoby, które łuszczyca wykluczyła już właściwie z życia. W Belgii czy Francji bierze się pod uwagę jedno kryterium – jakość życia. Często wystarczą duże zmiany w paznokciach powodujące bolesność, by otrzymać leczenie biologiczne, które jest najbardziej skuteczne.

– NFZ zlikwidował grupę J-40, tłumacząc, że dzięki temu teraz łuszczycę można leczyć nie jednym, ale czterema lekami. Czy to znaczy, że sytuacja chorych się poprawiła?

AK: Nie. Od tej grupy nie zależało, czy mogliśmy stosować nowoczesne leczenie czy nie. Dzięki niej można było stosować jedynie leczenie przeciwciałami anty-TNF-α, a w ciągu ostatnich lat pojawiło się mnóstwo leków, które do tej grupy nie należą, np. ustekinumab, brikinumab. Grupa J-40 była protezą przyszłego programu terapeutycznego. Ale nie w tym tkwi problem, tylko – znowu do tego wracamy – w pieniądzach. Jak każdy oddział dermatologiczny, mam określony limit, narzucony wielkością kontraktu z NFZ, a jest on liczony na podstawie starych metod leczenia. Efekt jest taki, że wystarczy, iż przyjmę dwóch, trzech pacjentów miesięcznie i podam im leki biologiczne, a nie mam kontraktu. A są oddziały, które mają przyznane po 50–60 punktów na łóżko miesięcznie… Zmiana rozporządzenia NFZ nic w tym względzie nie poprawiła.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Wesołych Świąt Wielkanocnych

Wesołych Świąt Wielkanocnych
Rate this post

2

Wszystkim naszym czytelnikom i sympatykom, życzymy zdrowych, pogodnych Świąt Wielkanocnych, pełnych wiary, nadziei i miłości.
Radosnego, wiosennego nastroju, serdecznych spotkań w gronie rodziny i wśród przyjaciół oraz wesołego Alleluja.

Życzy zespół łuszczyca-blog.pl oraz drmichaels.com.pl

Depresja u Łuszczyka

Depresja u Łuszczyka
Rate this post

W poprzednich wpisach opisywałem problem depresji w przebiegu łuszczycy , spore zainteresowanie tematem wpisów sprawiło, że chciałbym powrócić do sprawy i przybliżyć wam tematykę depresji, która wg. badań może dotykać nawet 50% chorych na łuszczycę.

Depresji, jedna z poważniejszych chorób cywilizacyjnych ostatnich lat, jak podają statystyki coraz więcej osób w naszym społeczeństwie boryka się z jej objawami. Najprościej rozumiana depresja to stan cechujący się głownie pogorszeniem nastroju , zmniejszeniem energii i aktywności oraz zainteresowań. Choroba może przebiegać w różny sposób, ponieważ nikt nie choruje tak samo. Obniżony nastrój, niższa samoocena, wszystko widziane w ciemnych barwach to typowe objawy.

Moment, który powinien nas zainteresować związany jest załamaniem „poziomu życiowego” – to co człowiekowi wychodziło, nagle sprawia mu trudności, ktoś kto był optymistą nagle widzi wszystko w ciemnych barwach. Wszystkie istotne zmiany w zachowaniu człowieka i jego funkcjonowaniu informują nas, że potrzebuje on pomocy.

Istnieją też inne objawy depresji, tak zwane objawy somatyczne. Pacjent nie odczuwa smutku, choroba przejawia się w fizycznych dolegliwościach zlokalizowanych w różnych częściach ciała np: bóle brzucha, głowy, klatki piersiowej. W takim przypadku, nawet gdy specjalistyczne badania lekarskie nic nie wykażą, chory na depresję pacjent będzie się czuł coraz gorzej, a pogarszający się nastrój, w jego mniemaniu jest jedynie z konsekwencją złego stanu zdrowia fizycznego. Charakterystyczne jest także to, że w większości przypadków człowiek czuję się gorzej rano niż wieczorem, w normalnym w schorzeniach fizycznych jest odwrotnie, wraz z upływem czasu w ciągu dnia jego samopoczucie się pogarsza. Dla osoby cierpiącej na depresje najgorsze są ranki , budzi się o czwartej, piątej nad ranem i nie może spać. Wtedy to pojawiają się najczarniejsze myśli prowadzące nawet do prób samobójczych.

Depresja można skutecznie wyleczyć, oczywiście pod warunkiem, że kuracja prowadzona jest pod opieką specjalisty. To on zdecyduje jaka forma terapii będzie najlepsza: farmakologiczna, psychoterapia czy inne forma leczenia. Niemniej jednak inną istotną kwestią jest rozpoczęcie leczenia, to może być bardzo trudny moment, który związany ze zgodą na wizytę lekarską, rozumieniem diagnozy i akceptacją leczenia. Czasami chory nie godzi się w ogóle, a czasami swoim postępowaniem i zaawansowaniem choroby zagraża na tyle swojemu zdrowiu, że jeśli nadal nie zgadza się z pójściem na terapię może być leczony wbrew własnej woli.

Znaczącą kwestię w procesie leczenia depresji pełni rodzina, która często jako pierwsza zauważa problem, dlatego może odegrać ważną role w procesie dochodzenia depresanta do zdrowia. Edukacja rodziny jest kluczowym składnikiem w przeciwnym razie bliscy nie radzą sobie w postępowaniu z chorym co negatywnie wpływa na proces całego leczenia. Nie znając specyfikacji choroby rodzinie wydaje się, że człowiek który był odpowiedzialny i pracowity nagle staje się niezaradny, użala się nad sobą i na niczym mu nie zależy. Bliscy są strażnikami złożonego procesu leczenia, wpływają na postawę chorego podczas całej choroby, a jak wiadomo lekarz może mu poświęcić tylko od paru minut do kilku godzin tygodniowo.

Od zrozumienia problemu i odpowiedniego nastawienia w dużej mierze zależy postawa pacjenta wobec choroby, samopoczucie a nawet życie. Depresja jest uleczalna, tylko ktoś musi pomóc zrobić ten pierwszy krok ku leczeniu.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Dużo zdrowia w Nowym Roku!

Dużo zdrowia w Nowym Roku!
Rate this post

nr

Wszystkim naszym czytelnikom i sympatykom oraz Łuszczykom życzymy w nadchodzącym 2013 nowym roku:

Dużo zdrowia, sukcesów w leczeniu, długich reemisji oraz pogody ducha – aby choroba nie przyćmiła nam radości życia. 

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!

życzy zespół łuszczyca-blog.pl oraz drmichaels.com.pl

Oświadczenie o neutralności bloga

Oświadczenie o neutralności bloga
Rate this post

Na jednym z for internetowych o tematyce związanej z łuszczycą, dotarłem do wpisu który sugeruje, iż publikowane na łuszczyca-blog.pl informacje nie są wiarygodne, ze względu na patronat firmy zewnętrznej jakim blog jest objęty.

Chciałbym zapewnić, iż publikowane tu informacje są wpisami autorskimi, opartymi na wiarygodnych publikacjach książkowych, artykułach oraz moich własnych doświadczeniach, a dystrybutor marki DrMichels w żaden sposób nie ingeruje w ich treść. W zamian za pomoc w stworzeniu i prowadzeniu bloga, dystrybutor oczekuje jedynie umieszczenia w przyszłości kilku wpisów informacyjnych dotyczących dermokosmetyków – związanych np. z promocjami na produkty, oraz prowadzonymi badaniami na ich temat, które będą oznaczone specjalnym tagiem „Dr Michaels”. Patronat był niezbędny aby blog funkcjonował w obecnej formie, bez nachalnych oraz wyskakujących okienek z reklamami.

Blog powstał w celach informacyjnych, aby w sposób przystępny propagować wiedzę o łuszczycy wśród osób chorych, ich zdrowych bliskich oraz lekarzy dermatologów. Jestem otwarty na wszelkie sugestie oraz uwagi, osób czytających, dlatego jeśli takowe pojawią się, proszę o ich umieszczanie w komentarzach pod wpisami.

Witam na łuszczyca-blog.pl

Witam na łuszczyca-blog.pl
Rate this post

Witam wszytskich na blogu poświęconym łuszczycy –  psoriasis.

Blog zawierał będzie wpisy dotyczące choroby: geneza, sposoby leczenia, nowinki, badania, artykuły i wywiady.

Zachęcam do czytania i komentowania wpisów.