Eksperci zalecają badania przesiewowe w łuszczycy u dzieci

Jak podaje prestiżowy periodyk JAMA Dermatology, panel ekspertów przygotowujących wytyczne w leczeniu łuszczycy u dzieci, rekomenduje prowadzenie regularnych badań przesiewowych, pod kątem ryzyka wystąpienia chorób współistniejących.

Wedle wytycznych ekspertów z dziedziny m.in. dermatologii oraz pediatrii, zalecane jest prowadzenie badań przed przystąpieniem do leczenia łuszczycy u dzieci. Takie badania powinny być prowadzone pod kątem wystąpienia:
– otyłości,
– cukrzycy,
– dyslipidemii,
– artropatii łuszczycowej,
– nadciśnienia,
– depresji,
– stanów lekowych.

Przed przystąpieniem do leczenia łuszczycy, eksperci zalecają u dzieci badania przesiewowe, pod kątem chorób współistniejących.

 

Powyższe zalecenia ekspertów, wpisują się w rekomendacje Amerykańskiej Akademii Pediatrycznej, ale kładą szczególny nacisk na ryzyko wystąpienia zapalenia stawów, depresji i stanów lekowych. Wedle dostępnych danych depresja może bowiem dotykać nawet 50% chorych na łuszczycę, i poważnie utrudniać proces terapeutyczny (więcej na ten temat pisaliśmy we wpisie Depresja u Łuszczyka).

Dodatkowe badania mogą przyczynić się do prewencji chorób współistniejących z łuszczycą, oraz do interwencji na wczesnym etapie ich wystąpienia, co może być w niektórych przypadkach decydującym czynnikiem.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Raport „PSO What?”: lekarze w GB nieprzygotowani do leczenia łuszczycy

Autorzy raportu przygotowanego przez grupę roboczą „PSO What?”, utworzoną przez The Patient Association we współpracy z firmą LEO Pharma, sugerują, iż istnieje przepaść pomiędzy potrzebami pacjentów z łuszczycą, a tym co są im w stanie zaoferować lekarze podstawowej opieki zdrowotnej.

Na łuszczycę choruje w Wielkiej Brytanii i Irlandii (bo to właśnie tych dwóch krajów dotyczy wspomniany raport) prawie 2 mln osób, a u 80 proc. jest to łuszczyca plackowata, w przebiegu której na skórze pojawiają się suche łuski z towarzyszącymi zmianami zapalnymi powodujące swędzenie, pieczenie a nawet krwawienia.

Jak wynika z raportu grupy „PSO What?” koszty pośrednie związane z utratą produktywności chorych na łuszczycę sięgają w Wielkiej Brytanii 1,07 mld funtów rocznie. Łuszczyca generuje 5 proc. spośród całkowitej liczby skierowań do dermatologów wypisywanych przez lekarzy rodzinnych.

Raport sugeruje brak należytego przygotowania lekarzy pierwszego kontaktu, do diagnozowania oraz leczenia pacjentów z łuszczycą.

Autorzy raportu stwierdzają, że lekarze GP nie są dostatecznie przygotowani do opieki nad chorymi z łuszczycą. Zagadnienia dermatologiczne są bowiem obecnie traktowane marginalnie w programie szkoleń brytyjskich lekarzy rodzinnych. W wielu przypadkach kurs trwa mniej niż 5 dni, pomimo, że specjaliści zalecają co najmniej dwa tygodnie.

– To bardzo ważne, aby lekarze mający pod opieką chorych na łuszczycę byli właściwie przeszkoleni i mogli zaoferować pacjentom pełny zakres świadczeń, włącznie z oceną tego, w jakim stopniu choroba podstawowa wpływa na ich kondycję psychiczną, a także z weryfikacją skuteczności stosowanej terapii – mówi przedstawiciel British Association of Dermatologists.

Sami lekarze GP, jak wynika z ankiet przeprowadzonych przez autorów raportu, w pełni zdają sobie sprawę z niedostatków w swoich umiejętnościach prowadzenia chorych z łuszczycą. Tutaj, niestety, pojawia się kolejny problem – na Wyspach pracuje jedynie 650 konsultantów, do których lekarze POZ mogą kierować pacjentów z tych schorzeniem.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Zapalenie błony naczyniowej oka może współwystępowac z łuszczycą

Powszechnie wiadomo, iż wraz z łuszczycą stosunkowo często współwystępują inne dolegliwości. Spośród chorób współistniejących z łuszczycą, lekarze najczęściej stwierdzali nadciśnienie tętnicze (96,0%), zaburzenia gospodarki lipidowej (91,9%) oraz otyłość (77,8%).

Nie są to oczywiście jedyne znane choroby, które mogą współwystępować z łuszczycą (więcej na temat tego typu dolegliwości, znajdziecie w tym wpisie), a do ich grona naukowcy dołożyli niedawno także zapalenie błony naczyniowej oka. Wyniki z badań opublikowanych w JAMA Ophthalmology są w tej kwestii jednoznaczne u pacjentów z ciężką postacią łuszczycy oraz z umiarkowaną łuszczycą, u których występuje łuszczycowe zapalenie stawów, istnieje zwiększone ryzyko zapalenia błony naczyniowej oka.

Zapalenie błony naczyniowej oka, to zapalenie środkowej warstwy oka, składającej się z naczyniówki, ciałka rzęskowego i przesłony . Może obejmować również ciało szkliste.

Specjaliści ze szpitala Chang Gung Memorial w New Taipei, Tajwan przeanalizowali wyniki badań 147 954 osób z łuszczycą, i tyleż samo z grupy kontrolnej bez łuszczycy, pod kątem wystąpienia incydentu zapalenia błony naczyniowej oka. Badacze stwierdzili, że u pacjentów z ciężką postacią łuszczycy, u których występuje łuszczycowe zapalenie stawów ryzyko zapalenie błony naczyniowej oka wynosiło proporcjonalnie 1.90 do 3.02. Podobne zwiększone ryzyko zapalenie błony naczyniowej oka istniało także w grupie chorych z ciężką łuszczycą, ale bez łuszczycowego zapalenia stawów, i grupie z łagodną łuszczycą, której towarzyszyło łuszczycowe zapalenie stawów. Badacze nie zaobserwowali zwiększonego ryzyko zapalenia błony naczyniowej oka u pacjentów z łagodną łuszczycą, u których nie doszło do łuszczycowego zapalenie stawów.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Humira w leczeniu łuszczycy

Adalimumab to jeden z leków biologicznych, będący przeciwciałem monoklonalnym podawanym w formie wstrzyknięć podskórnych. Leki biologiczne to przyszłość leczenia łuszczycy, a adalimumab (nazwa handlowa Humira) jest tego najlepszym przykładem.

Ze względu na szerokie spektrum działania, lek biologiczny Humira jest jednym z najlepiej sprzedających się leków na świecie. Ponieważ silnie hamuje proces zapalny, stosuje się go w terapii wielu chorób autoimmunologicznych, m.in. w reumatoidalnym zapaleniu stawów, zesztywniającym zapaleniu stawów, chorobie Crohna, wrzodziejącym zapaleniu jelita grubego.

Humira podawany jest w formie wstrzyknięć podskórnych.

Humira znajduje zastosowanie także w leczeniu łuszczycy plackowatej (szczególnie w terapii po nieudanym leczeniu metotreksatem i preparatami miejscowymi, łuszczycowego zapalenia stawów, a nawet łuszczycy paznokci. Badania wykazały, że lek może znacząco zmniejszyć objawy łuszczycowego zapalenia stawów w ciągu 3 miesięcy, i zredukować 75% związanych z nim objawów łuszczycy skóry w ciągu 6 miesięcy u większości pacjentów.

W grudniu 2016 roku wygasł patent na lek, co zapewne spowoduje otwarcie drzwi na działania konkurencji. Analitycy sugerują jednak, że pierwsze generyki, ze względu na trudności produkcyjne, mogą pojawić się na rynku dopiero w 2019 roku.

Głęboki objaw Köbnera w Łuszczycy

Objaw Köbnera polegający na tworzeniu się zmian skórnych, w miejscach powierzchownego urazu lub zadrapania, jest charakterystyczny dla łuszczycy skóry. Istnieje także pojęcie tzw. „głębokiego objawu Köbnera”, kiedy to uraz stawu jest czynnikiem wywołującym łuszczycowe zapalenie stawu.

Uważa się, iż u chorych z łuszczycą skóry, różne czynniki środowiskowe mogą przyczynić się do wystąpienia objawów zapalenia stawów. Wśród najbardziej powszechnych objawów tego typu, wymienia się infekcje, nawracające owrzodzenia, otyłość a także urazy wymagające interwencji medycznej – to własnie ten czynnik postanowili wziąć pod lupę brytyjscy badacze, aby zweryfikować jego wpływ na powstawanie ŁZS.

Na podstawie analizy danych pochodzących z rejestrów medycznych, wyłoniono grupę liczącą 15 416 pacjentów, z rozpoznaniem łuszczycy skóry i przebytym urazem fizycznym. W czasie wieloletniej obserwacji trwającej nawet do 7 lat, u 1010 pacjentów z grupy badawczej rozpoznano ŁZS. Na podstawie obliczeń statystycznych, u chorych z łuszczycę skórną po urazie fizycznym, stwierdzono istotnie wyższe ryzyko zachorowania na łuszczycowe zapalenie stawów. Następnie przeprowadzono dalsze analizy, dzieląc urazy ze względu na uszkodzoną strukturę: stawy, kości, nerwy i skóra. Okazało się, że urazy stawów i kości predysponują do zachorowanie na ŁZS, natomiast takiej zależności nie udowodniono dla urazów skóry i nerwów. Wyniki przedstawionego badania wspierają więc tezę o istnieniu tzw. „głębokiego objawu Köbnera”.

Autorzy badania podkreślają, iż zdefiniowanie czynników wpływających na zachorowanie na ŁZS u chorych z łuszczycą skórną, daje możliwość ich ewentualnego modyfikowania lub wdrożenia leczenia na wczesnym etapie choroby, co przekłada się na lepsze wyniki terapii.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Przypominamy: dieta skuteczna w walce z łuszczycą!

Na łamach bloga kilkukrotnie poruszaliśmy już temat diety, jako skutecznej metody walki z objawami łuszczycy. Warto jednak po raz kolejny zagłębić się w temat diety łuszczycowej, tym razem w kontekście  niedawno opublikowanej książki „Odżywianie w łuszczycy. Wpływ diety na stan skóry”.

Autorka – dietetyk i farmaceutka Magdalena Kurzyp, za pośrednictwem ww. publikacji, dzieli się z czytelnikami dostępnymi badaniami, a także swoimi doświadczeniami z pacjentami zmagającymi się z problemem łuszczycy. Poniżej prezentujemy wybrane przez nas fragmenty wywiadu z autorką, które powinny zaciekawić wszystkich zainteresowanych tematem diety w łuszczy.

Łuszczyca jest chorobą ogólnoustrojową, która manifestuje się zmianami skórnymi i z tego powodu postrzegana jest jako choroba skórna. Jest ona również chorobą dietozależną. U osób chorujących na łuszczycę bardzo łatwo jest rozeznać, które produkty im nie służą, ponieważ natychmiast pojawiają się nowe wykwity i w związku z tym taki pacjent powinien wiedzieć, że tego akurat nie powinien jeść.(…)

W diecie chorych na łuszczycę jest jedna podstawowa restrykcja, tzn. nie powinno się jeść takich warzyw, które należą do grupy Solanaceae, czyli psiankowatych. Należy do nich ziemniak, pomidor, papryka, bakłażan, kolorowy pieprz, a także tytoń, który zdecydowanie pogarsza stan skóry. (…)

Dietetyk i farmaceutka Magdalena Kurzyp, autorka książki pt. „Odżywianie w łuszczycy. Wpływ diety na stan skóry”.

Dla osób chorych na łuszczycę ważne jest to, żeby dbać przede wszystkim o skórę i wątrobę. Mianowicie jest taka hipoteza przeciekającego jelita i mówi ona mniej więcej to, że u chorych na łuszczycę pewne substancje, które są niezdrowe i wręcz toksyczne dla organizmu, które nigdy u zdrowego człowieka nie opuszczają jelita ani całego przewodu pokarmowego, tylko fizjologicznie, nagle dostają się do krwi i z krwią wędrują do wątroby. (…)

Wraz z krwią rozprowadzane są po całym organizmie i wtedy już organizm mówi „stop”, bo za chwilę się zatruje. W związku z tym trzeba się pozbyć tego jak najszybciej i najkrótszą drogą. I taką drogą jest właśnie skóra. Stąd w skórze się pojawiają stany zapalne, łatwe do przerobienia się na zmiany skórne łuszczycowe. (…)

Skóra osób chorych na łuszczycę jest niezmiernie wysuszona, to jest suchość trzeszcząca, skóra ulega pęknięciom, zakażeniom. Jeżeli mamy dietę opartą o mięsa typu wieprzowina, to w skórze właściwej znajdują się głównie kwasy tłuszczowe nasycone, które nie potrafią utrzymać w niej cząstek wody. Z kolei mogą to zrobić kwasy tłuszczowe wielonienasycone, w związku z tym samo nawodnienie skóry jest zdecydowanie lepsze. I stąd też np. te osoby, które cierpią na łuszczycę, nie odczuwają tak dobitnie świądu, który nie pozwala im tak naprawdę żyć ani odpoczywać w czasie snu. (…)

Nie można też zapominać o wodzie. Osoby mające na co dzień kłopot z suchą skórą, a do tej grupy należą również chorzy na łuszczycę, powinny pilnować, by niezależnie od kawy, herbaty czy soków codziennie wypijać minimum dwa litry wody.Produktem, który z kolei pomaga w odżywianiu i nawilżaniu skóry od wewnątrz, jest mleko klaczy – jedynego ze zwierząt hodowlanych, które wytwarza mleko typu albuminowego, a więc podobne do kobiecego.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Raport: problemy i potrzeby pacjentów z łuszczycą cz. 2

W poprzednim wpisie na blogu, przedstawiliśmy nasze wnioski, z ciekawego raportu z badania przeprowadzonego w ramach projektu „Jak leczeni są Polacy — problemy i potrzeby pacjentów z łuszczycą”, dziś kolejna część podsumowania. 

Jak pokazują wyniki badania, koszty społeczne i ekonomiczne związane z łuszczycą są znaczące. Blisko połowa ankietowanych musiała zmienić swoje plany zawodowe, ze względu na częste absencje chorobowe – Łuszczyca jest pod tym względem na drugim miejscu wśród chorób dermatologicznych. Zwraca się uwagę, iż jest to nie tylko problem osób chorych, lecz ogółu społeczeństwa, gdyż wpływa pośrednio na generowanie w skali kraju olbrzymich kosztów systemowych.

Pacjenci uczestniczący w badaniu, poświęcają średnio aż 58,5 dnia wolnego w ciągu roku, na sprawy związane z leczeniem łuszczycy. 9,75 dnia w roku przebywają na zwolnieniach lekarskich, a trzy dni z roku zabierają im wymagane hospitalizacje. Wydatki związane z łuszczycą stanowią średnio 16 proc. budżetu domowego, co w skali rocznej daje ponad 2500 zł. Zachorowanie na łuszczycę, znacząco wpływa więc także na standard życia chorych oraz ich rodzin.

Pacjenci biorący udział w badaniu przyznali, że dużym problemem zwłaszcza w początkowych etapach zachorowania, jest dla nich gromadzenie informacji o przebiegu łuszczycy, poradniach specjalistycznych, rodzajach terapii, itp. W większości ankietowani mieli problemy ze znalezieniem zrozumiałych i łatwo dostępnych informacji – aż 46 procent ankietowanych oceniło dostęp do informacji jako zły. W 63 procent przypadków źródłem informacji jest internet. Jedynie dla 13 procent pacjentów, osobą, która wyczerpująco poinformuje o problemie zdrowotnym i metodach jego leczenia, jest lekarz.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Raport: problemy i potrzeby pacjentów z łuszczycą cz. 1

W kolejnym wpisie na blogu, chcielibyśmy podzielić się z Wami wnioskami, z ciekawego raportu dotyczącego problemów pacjentów z łuszczycą, który zwrócił ostatnio naszą uwagę. 

Badanie w ramach projektu „Jak leczeni są Polacy — problemy i potrzeby pacjentów z łuszczycą”, zostało przeprowadzone w grudniu 2016 roku, za pomocą kwestionariusza online. W przedsięwzięciu udział wzięło 180 chorych na łuszczycę, o różnym stopniu nasilenia zmian. Poniżej najciekawsze wnioski z raportu, który został niedawno udostępniony za pośrednictwem internetu.

Projekt badawczy „Jak leczeni są Polacy — problemy i potrzeby pacjentów z łuszczycą”, zrealizowany wspólnie przez Fundację My Pacjenci oraz Unię Stowarzyszeń Chorych na Łuszczycę

Zaledwie 19 proc. osób uczestniczących w badaniu, jest zadowolonych ze skuteczności zaproponowanego leczenia. 78 proc. badanych chorych leczona jest miejscowo, a tylko 10 proc. przyjmuje leczenie biologiczne. 82 proc. spośród badanych nie uczestniczyło nigdy w badaniu klinicznym dotyczącym łuszczycy. 56 proc. chorych oceniło jego skuteczność leczenia źle i bardzo źle.

W opinii 76 proc. ankietowanych dostęp do dermatologa nie poprawił się w okresie ostatniego roku. Średni czas oczekiwania na wizytę wynosi 34 dni. Zdecydowanie brakuje koordynacji leczenia na poziomie podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) jak również, ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (AOS). 83 proc. pacjentów wskazuje na brak współpracy pomiędzy lekarzem pierwszego kontaktu, a dermatologiem. 95 proc. badanych uważa, że stały dostęp do pomocy psychologicznej w ramach NFZ powinien być zagwarantowany wszystkim chorym z łuszczycą.

Badane osoby, w bardzo dramatyczny sposób opisują swą chorobę, używając słów takich, jak „zaraza”, „stygmat”, „kara na całe życie”,  a nawet „przekleństwo”. 20 proc. respondentów przyznało, że korzysta ze wsparcia psychologa lub psychiatry oraz stale przyjmuje leki przeciwdepresyjne. Pacjenci, którzy korzystali ze wsparcia lekarza w tym zakresie wskazują, że w 80 proc. przypadków nie nawiązał on współpracy z dermatologiem leczącym łuszczycę.

W kolejnym wpisie, przedstawimy kolejne wnioski z raportu.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Dlaczego leczenie miejscowe łuszczycy bywa nieskuteczne?

„Chorować na łuszczycę, pracować i żyć normalnie – czy w Polsce to możliwie?” – pod takim tytułem odbyło się spotkanie prasowe, którego prelegentem była m.in. dr n. med. Irena Walecka, kierownik Kliniki Dermatologii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie.  

W swym wystąpienia Pani doktor wskazała, na jakie problemy napotykają lekarze i pacjenci podczas leczenia łuszczycy, oraz wymieniała czynniki niskiej skuteczności leczenia miejscowego. Poniżej streszczenie najciekawszych spostrzeżeń, jakie padły na ww. spotkaniu z ust Pani doktor.

Irena Walecka, kierownik Kliniki Dermatologii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie wskazała czynniki niskiej skuteczności miejscowego leczenia łuszczycy w Polsce. 

W miejscowym leczeniu łuszczycy dużą rolę odgrywa systematyczne smarowanie powierzchni ciała zaleconymi preparatami. Pacjenci często nie stosują się jednak do zaleceń lekarza prowadzącego, m.in. z uwagi na sytuacje życiowe – brak czasu oraz warunków do przeprowadzenia leczenia miejscowego. To nie leczenie miejscowe jest więc nieskuteczne, a niewłaściwe stosowanie zaleconej terapii, lub też stosowanie jej tylko w ograniczonym zakresie. Kolejnym czynnikiem wpływającym na skuteczność leczenia miejscowego, jest dyskomfort pacjenta związany z formą leku – nieprzyjemny zapach, tłusta konsystencja, etc. Wielu pacjentów bywa także zniechęcona leczeniem miejscowym, ponieważ nie widzi spektakularnych efektów terapii. Brak wymiernych efektów leczenia, może przyczyniać się do popadania pacjenta w depresję, a nawet stymulować próby samobójcze czy samobójstwa. Problem przy leczeniu miejscowym może być także brak refundacji niektórych leków rekomendowanych np. przy leczeniu łuszczycy twarzy.

A wy co sądzicie o spostrzeżeniach Pani doktor? Czekamy na wasze uwagi w komentarzach do wpisu!

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Dostęp do leczenia umiarkowanej i ciężkiej postaci łuszczycy plackowatej

W ostatnich wpisach na blogu, dużo uwagi poświęcamy ciekawej konferencji naukowej ”Innowacje w leczeniu łuszczycy ocena dostępności w Polsce”, która odbyła się niedawno w Warszawie. 

Przedstawiliśmy już nasze wnioski z konferencji, oraz pełny zapis wideo z najciekawszych wystąpień prelegentów zaproszonych na konferencję – warto zapoznać się z tymi materiałami.

Dziś kolejny wpis nawiązujący do ww. wydarzenia, w którym zaprezentujemy fragmenty przedstawionego na konferencji raportu, dotyczącego dostępu do leczenia umiarkowanej i ciężkiej postaci łuszczycy plackowatej w Polsce.

Raport: dostęp do leczenia umiarkowanej i ciężkiej postaci łuszczycy plackowatej

(…) Opracowany przez Fundację Watch Health Care raport pt. „Dostęp do leczenia umiarkowanej i ciężkiej postaci łuszczycy plackowatej” dotyczy problemów związanych z terapią łuszczycy w Polsce. Raport przygotowano na podstawie danych pozyskanych w ramach raportu Barometr WHC nr 14/2/08/2016, danych pozyskanych z placówek realizujących program lekowy pt. „Leczenie umiarkowanej i ciężkiej postaci łuszczycy plackowatej (ICD-10 L 40.0)” oraz informacji z Centrali Narodowego Funduszu Zdrowia. Opracowanie wskazuje ograniczenia wpływające na rzeczywistą sytuację leczonych pacjentów. Związane są one zarówno z dostępnością do opieki specjalistycznej jak i z kryteriami kwalifikacji do poszczególnych metod leczenia. Skuteczna terapia łuszczycy powinna kontrolować objawy choroby oraz zapobiegać powikłaniom związanym z jej rozwojem.

Z opublikowanych danych wynika, że pacjenci mogą czekać w kolejce na samą wizytę do poradni od kilku dni do nawet kilku miesięcy. Leczenie łuszczycy jest uzależnione od stopnia nasilenia zmian, ich lokalizacji i rozległości. Powinno być ono dobierane indywidualnie dla każdego pacjenta, a w terapii mogą zostać zastosowane leki miejscowe, fototerapia, leki klasyczne ogólnoustrojowe lub leki biologiczne. Możliwość leczenia tymi ostatnimi w programie lekowym jest natomiast uzależniona od liczby miejsc w danej placówce realizującej świadczenie oraz ograniczona kryteriami kwalifikacji samego programu. Rekrutacja wymaga również wykonania szeregu badań diagnostycznych oraz konsultacji specjalistycznych, tzn. ginekologicznej, laryngologicznej i stomatologicznej, których czas realizacji wpływa również na czas otrzymania leczenia.

Dostęp do dermatologa w Polsce, stan na październik 2016 r. (miesiące). źródło: raport

Kluczowa wydaje się prezentacja wyników z perspektywy pacjenta, tzn. wskazanie barier związanych z realizacją świadczeń „oczami chorych”. Uwzględnienie wykazanych problemów chorych na łuszczycę może mieć istotne znaczenie dla skuteczności terapii i poprawić jakości życia pacjentów. Opracowanie powinno prowadzić także do optymalizacji systemu opieki zdrowotnej w Polsce. (…)

Pełny raport możecie pobrać tu: http://www.korektorzdrowia.pl/wp-content/uploads/dostepnosc-do-leczenia-umiarkowanej-i-ciezkiej-luszczycy-plackowatej.pdf

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.