Głęboki objaw Köbnera w Łuszczycy

Głęboki objaw Köbnera w Łuszczycy
Rate this post

Objaw Köbnera polegający na tworzeniu się zmian skórnych, w miejscach powierzchownego urazu lub zadrapania, jest charakterystyczny dla łuszczycy skóry. Istnieje także pojęcie tzw. „głębokiego objawu Köbnera”, kiedy to uraz stawu jest czynnikiem wywołującym łuszczycowe zapalenie stawu.

Uważa się, iż u chorych z łuszczycą skóry, różne czynniki środowiskowe mogą przyczynić się do wystąpienia objawów zapalenia stawów. Wśród najbardziej powszechnych objawów tego typu, wymienia się infekcje, nawracające owrzodzenia, otyłość a także urazy wymagające interwencji medycznej – to własnie ten czynnik postanowili wziąć pod lupę brytyjscy badacze, aby zweryfikować jego wpływ na powstawanie ŁZS.

Na podstawie analizy danych pochodzących z rejestrów medycznych, wyłoniono grupę liczącą 15 416 pacjentów, z rozpoznaniem łuszczycy skóry i przebytym urazem fizycznym. W czasie wieloletniej obserwacji trwającej nawet do 7 lat, u 1010 pacjentów z grupy badawczej rozpoznano ŁZS. Na podstawie obliczeń statystycznych, u chorych z łuszczycę skórną po urazie fizycznym, stwierdzono istotnie wyższe ryzyko zachorowania na łuszczycowe zapalenie stawów. Następnie przeprowadzono dalsze analizy, dzieląc urazy ze względu na uszkodzoną strukturę: stawy, kości, nerwy i skóra. Okazało się, że urazy stawów i kości predysponują do zachorowanie na ŁZS, natomiast takiej zależności nie udowodniono dla urazów skóry i nerwów. Wyniki przedstawionego badania wspierają więc tezę o istnieniu tzw. „głębokiego objawu Köbnera”.

Autorzy badania podkreślają, iż zdefiniowanie czynników wpływających na zachorowanie na ŁZS u chorych z łuszczycą skórną, daje możliwość ich ewentualnego modyfikowania lub wdrożenia leczenia na wczesnym etapie choroby, co przekłada się na lepsze wyniki terapii.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Przypominamy: dieta skuteczna w walce z łuszczycą!

Przypominamy: dieta skuteczna w walce z łuszczycą!
Rate this post

Na łamach bloga kilkukrotnie poruszaliśmy już temat diety, jako skutecznej metody walki z objawami łuszczycy. Warto jednak po raz kolejny zagłębić się w temat diety łuszczycowej, tym razem w kontekście  niedawno opublikowanej książki „Odżywianie w łuszczycy. Wpływ diety na stan skóry”.

Autorka – dietetyk i farmaceutka Magdalena Kurzyp, za pośrednictwem ww. publikacji, dzieli się z czytelnikami dostępnymi badaniami, a także swoimi doświadczeniami z pacjentami zmagającymi się z problemem łuszczycy. Poniżej prezentujemy wybrane przez nas fragmenty wywiadu z autorką, które powinny zaciekawić wszystkich zainteresowanych tematem diety w łuszczy.

Łuszczyca jest chorobą ogólnoustrojową, która manifestuje się zmianami skórnymi i z tego powodu postrzegana jest jako choroba skórna. Jest ona również chorobą dietozależną. U osób chorujących na łuszczycę bardzo łatwo jest rozeznać, które produkty im nie służą, ponieważ natychmiast pojawiają się nowe wykwity i w związku z tym taki pacjent powinien wiedzieć, że tego akurat nie powinien jeść.(…)

W diecie chorych na łuszczycę jest jedna podstawowa restrykcja, tzn. nie powinno się jeść takich warzyw, które należą do grupy Solanaceae, czyli psiankowatych. Należy do nich ziemniak, pomidor, papryka, bakłażan, kolorowy pieprz, a także tytoń, który zdecydowanie pogarsza stan skóry. (…)

Dietetyk i farmaceutka Magdalena Kurzyp, autorka książki pt. „Odżywianie w łuszczycy. Wpływ diety na stan skóry”.

Dla osób chorych na łuszczycę ważne jest to, żeby dbać przede wszystkim o skórę i wątrobę. Mianowicie jest taka hipoteza przeciekającego jelita i mówi ona mniej więcej to, że u chorych na łuszczycę pewne substancje, które są niezdrowe i wręcz toksyczne dla organizmu, które nigdy u zdrowego człowieka nie opuszczają jelita ani całego przewodu pokarmowego, tylko fizjologicznie, nagle dostają się do krwi i z krwią wędrują do wątroby. (…)

Wraz z krwią rozprowadzane są po całym organizmie i wtedy już organizm mówi „stop”, bo za chwilę się zatruje. W związku z tym trzeba się pozbyć tego jak najszybciej i najkrótszą drogą. I taką drogą jest właśnie skóra. Stąd w skórze się pojawiają stany zapalne, łatwe do przerobienia się na zmiany skórne łuszczycowe. (…)

Skóra osób chorych na łuszczycę jest niezmiernie wysuszona, to jest suchość trzeszcząca, skóra ulega pęknięciom, zakażeniom. Jeżeli mamy dietę opartą o mięsa typu wieprzowina, to w skórze właściwej znajdują się głównie kwasy tłuszczowe nasycone, które nie potrafią utrzymać w niej cząstek wody. Z kolei mogą to zrobić kwasy tłuszczowe wielonienasycone, w związku z tym samo nawodnienie skóry jest zdecydowanie lepsze. I stąd też np. te osoby, które cierpią na łuszczycę, nie odczuwają tak dobitnie świądu, który nie pozwala im tak naprawdę żyć ani odpoczywać w czasie snu. (…)

Nie można też zapominać o wodzie. Osoby mające na co dzień kłopot z suchą skórą, a do tej grupy należą również chorzy na łuszczycę, powinny pilnować, by niezależnie od kawy, herbaty czy soków codziennie wypijać minimum dwa litry wody.Produktem, który z kolei pomaga w odżywianiu i nawilżaniu skóry od wewnątrz, jest mleko klaczy – jedynego ze zwierząt hodowlanych, które wytwarza mleko typu albuminowego, a więc podobne do kobiecego.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Raport: problemy i potrzeby pacjentów z łuszczycą cz. 2

Raport: problemy i potrzeby pacjentów z łuszczycą cz. 2
Rate this post

W poprzednim wpisie na blogu, przedstawiliśmy nasze wnioski, z ciekawego raportu z badania przeprowadzonego w ramach projektu „Jak leczeni są Polacy — problemy i potrzeby pacjentów z łuszczycą”, dziś kolejna część podsumowania. 

Jak pokazują wyniki badania, koszty społeczne i ekonomiczne związane z łuszczycą są znaczące. Blisko połowa ankietowanych musiała zmienić swoje plany zawodowe, ze względu na częste absencje chorobowe – Łuszczyca jest pod tym względem na drugim miejscu wśród chorób dermatologicznych. Zwraca się uwagę, iż jest to nie tylko problem osób chorych, lecz ogółu społeczeństwa, gdyż wpływa pośrednio na generowanie w skali kraju olbrzymich kosztów systemowych.

Pacjenci uczestniczący w badaniu, poświęcają średnio aż 58,5 dnia wolnego w ciągu roku, na sprawy związane z leczeniem łuszczycy. 9,75 dnia w roku przebywają na zwolnieniach lekarskich, a trzy dni z roku zabierają im wymagane hospitalizacje. Wydatki związane z łuszczycą stanowią średnio 16 proc. budżetu domowego, co w skali rocznej daje ponad 2500 zł. Zachorowanie na łuszczycę, znacząco wpływa więc także na standard życia chorych oraz ich rodzin.

Pacjenci biorący udział w badaniu przyznali, że dużym problemem zwłaszcza w początkowych etapach zachorowania, jest dla nich gromadzenie informacji o przebiegu łuszczycy, poradniach specjalistycznych, rodzajach terapii, itp. W większości ankietowani mieli problemy ze znalezieniem zrozumiałych i łatwo dostępnych informacji – aż 46 procent ankietowanych oceniło dostęp do informacji jako zły. W 63 procent przypadków źródłem informacji jest internet. Jedynie dla 13 procent pacjentów, osobą, która wyczerpująco poinformuje o problemie zdrowotnym i metodach jego leczenia, jest lekarz.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Raport: problemy i potrzeby pacjentów z łuszczycą cz. 1

Raport: problemy i potrzeby pacjentów z łuszczycą cz. 1
Rate this post

W kolejnym wpisie na blogu, chcielibyśmy podzielić się z Wami wnioskami, z ciekawego raportu dotyczącego problemów pacjentów z łuszczycą, który zwrócił ostatnio naszą uwagę. 

Badanie w ramach projektu „Jak leczeni są Polacy — problemy i potrzeby pacjentów z łuszczycą”, zostało przeprowadzone w grudniu 2016 roku, za pomocą kwestionariusza online. W przedsięwzięciu udział wzięło 180 chorych na łuszczycę, o różnym stopniu nasilenia zmian. Poniżej najciekawsze wnioski z raportu, który został niedawno udostępniony za pośrednictwem internetu.

Projekt badawczy „Jak leczeni są Polacy — problemy i potrzeby pacjentów z łuszczycą”, zrealizowany wspólnie przez Fundację My Pacjenci oraz Unię Stowarzyszeń Chorych na Łuszczycę

Zaledwie 19 proc. osób uczestniczących w badaniu, jest zadowolonych ze skuteczności zaproponowanego leczenia. 78 proc. badanych chorych leczona jest miejscowo, a tylko 10 proc. przyjmuje leczenie biologiczne. 82 proc. spośród badanych nie uczestniczyło nigdy w badaniu klinicznym dotyczącym łuszczycy. 56 proc. chorych oceniło jego skuteczność leczenia źle i bardzo źle.

W opinii 76 proc. ankietowanych dostęp do dermatologa nie poprawił się w okresie ostatniego roku. Średni czas oczekiwania na wizytę wynosi 34 dni. Zdecydowanie brakuje koordynacji leczenia na poziomie podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) jak również, ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (AOS). 83 proc. pacjentów wskazuje na brak współpracy pomiędzy lekarzem pierwszego kontaktu, a dermatologiem. 95 proc. badanych uważa, że stały dostęp do pomocy psychologicznej w ramach NFZ powinien być zagwarantowany wszystkim chorym z łuszczycą.

Badane osoby, w bardzo dramatyczny sposób opisują swą chorobę, używając słów takich, jak „zaraza”, „stygmat”, „kara na całe życie”,  a nawet „przekleństwo”. 20 proc. respondentów przyznało, że korzysta ze wsparcia psychologa lub psychiatry oraz stale przyjmuje leki przeciwdepresyjne. Pacjenci, którzy korzystali ze wsparcia lekarza w tym zakresie wskazują, że w 80 proc. przypadków nie nawiązał on współpracy z dermatologiem leczącym łuszczycę.

W kolejnym wpisie, przedstawimy kolejne wnioski z raportu.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Dlaczego leczenie miejscowe łuszczycy bywa nieskuteczne?

Dlaczego leczenie miejscowe łuszczycy bywa nieskuteczne?
Rate this post

„Chorować na łuszczycę, pracować i żyć normalnie – czy w Polsce to możliwie?” – pod takim tytułem odbyło się spotkanie prasowe, którego prelegentem była m.in. dr n. med. Irena Walecka, kierownik Kliniki Dermatologii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie.  

W swym wystąpienia Pani doktor wskazała, na jakie problemy napotykają lekarze i pacjenci podczas leczenia łuszczycy, oraz wymieniała czynniki niskiej skuteczności leczenia miejscowego. Poniżej streszczenie najciekawszych spostrzeżeń, jakie padły na ww. spotkaniu z ust Pani doktor.

Irena Walecka, kierownik Kliniki Dermatologii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie wskazała czynniki niskiej skuteczności miejscowego leczenia łuszczycy w Polsce. 

W miejscowym leczeniu łuszczycy dużą rolę odgrywa systematyczne smarowanie powierzchni ciała zaleconymi preparatami. Pacjenci często nie stosują się jednak do zaleceń lekarza prowadzącego, m.in. z uwagi na sytuacje życiowe – brak czasu oraz warunków do przeprowadzenia leczenia miejscowego. To nie leczenie miejscowe jest więc nieskuteczne, a niewłaściwe stosowanie zaleconej terapii, lub też stosowanie jej tylko w ograniczonym zakresie. Kolejnym czynnikiem wpływającym na skuteczność leczenia miejscowego, jest dyskomfort pacjenta związany z formą leku – nieprzyjemny zapach, tłusta konsystencja, etc. Wielu pacjentów bywa także zniechęcona leczeniem miejscowym, ponieważ nie widzi spektakularnych efektów terapii. Brak wymiernych efektów leczenia, może przyczyniać się do popadania pacjenta w depresję, a nawet stymulować próby samobójcze czy samobójstwa. Problem przy leczeniu miejscowym może być także brak refundacji niektórych leków rekomendowanych np. przy leczeniu łuszczycy twarzy.

A wy co sądzicie o spostrzeżeniach Pani doktor? Czekamy na wasze uwagi w komentarzach do wpisu!

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Dostęp do leczenia umiarkowanej i ciężkiej postaci łuszczycy plackowatej

Dostęp do leczenia umiarkowanej i ciężkiej postaci łuszczycy plackowatej
Rate this post

W ostatnich wpisach na blogu, dużo uwagi poświęcamy ciekawej konferencji naukowej ”Innowacje w leczeniu łuszczycy ocena dostępności w Polsce”, która odbyła się niedawno w Warszawie. 

Przedstawiliśmy już nasze wnioski z konferencji, oraz pełny zapis wideo z najciekawszych wystąpień prelegentów zaproszonych na konferencję – warto zapoznać się z tymi materiałami.

Dziś kolejny wpis nawiązujący do ww. wydarzenia, w którym zaprezentujemy fragmenty przedstawionego na konferencji raportu, dotyczącego dostępu do leczenia umiarkowanej i ciężkiej postaci łuszczycy plackowatej w Polsce.

Raport: dostęp do leczenia umiarkowanej i ciężkiej postaci łuszczycy plackowatej

(…) Opracowany przez Fundację Watch Health Care raport pt. „Dostęp do leczenia umiarkowanej i ciężkiej postaci łuszczycy plackowatej” dotyczy problemów związanych z terapią łuszczycy w Polsce. Raport przygotowano na podstawie danych pozyskanych w ramach raportu Barometr WHC nr 14/2/08/2016, danych pozyskanych z placówek realizujących program lekowy pt. „Leczenie umiarkowanej i ciężkiej postaci łuszczycy plackowatej (ICD-10 L 40.0)” oraz informacji z Centrali Narodowego Funduszu Zdrowia. Opracowanie wskazuje ograniczenia wpływające na rzeczywistą sytuację leczonych pacjentów. Związane są one zarówno z dostępnością do opieki specjalistycznej jak i z kryteriami kwalifikacji do poszczególnych metod leczenia. Skuteczna terapia łuszczycy powinna kontrolować objawy choroby oraz zapobiegać powikłaniom związanym z jej rozwojem.

Z opublikowanych danych wynika, że pacjenci mogą czekać w kolejce na samą wizytę do poradni od kilku dni do nawet kilku miesięcy. Leczenie łuszczycy jest uzależnione od stopnia nasilenia zmian, ich lokalizacji i rozległości. Powinno być ono dobierane indywidualnie dla każdego pacjenta, a w terapii mogą zostać zastosowane leki miejscowe, fototerapia, leki klasyczne ogólnoustrojowe lub leki biologiczne. Możliwość leczenia tymi ostatnimi w programie lekowym jest natomiast uzależniona od liczby miejsc w danej placówce realizującej świadczenie oraz ograniczona kryteriami kwalifikacji samego programu. Rekrutacja wymaga również wykonania szeregu badań diagnostycznych oraz konsultacji specjalistycznych, tzn. ginekologicznej, laryngologicznej i stomatologicznej, których czas realizacji wpływa również na czas otrzymania leczenia.

Dostęp do dermatologa w Polsce, stan na październik 2016 r. (miesiące). źródło: raport

Kluczowa wydaje się prezentacja wyników z perspektywy pacjenta, tzn. wskazanie barier związanych z realizacją świadczeń „oczami chorych”. Uwzględnienie wykazanych problemów chorych na łuszczycę może mieć istotne znaczenie dla skuteczności terapii i poprawić jakości życia pacjentów. Opracowanie powinno prowadzić także do optymalizacji systemu opieki zdrowotnej w Polsce. (…)

Pełny raport możecie pobrać tu: http://www.korektorzdrowia.pl/wp-content/uploads/dostepnosc-do-leczenia-umiarkowanej-i-ciezkiej-luszczycy-plackowatej.pdf

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Wideo-relacja: ”Innowacje w leczeniu łuszczycy, ocena dostępności w Polsce”

Wideo-relacja: ”Innowacje w leczeniu łuszczycy, ocena dostępności w Polsce”
Rate this post

W ostatnim wpisie na blogu, prezentowaliśmy wnioski z konferencji Fundacji WHC ”Innowacje w leczeniu łuszczycy ocena dostępności w Polsce”, jaka odbyła się w Warszawie 22 listopada 2016 r. Międzyczasie udało nam się dotrzeć do pełnego zapisu wideo z ww. konferencji – poniżej załączam najbardziej interesujące materiały. 

I. Prof. Witold Owczarek „Dostępność innowacyjnych terapii leków biologicznych, stosowanych w Polsce i innych krajach”

 

II. Prof. Jacek Szepietowski „Łuszczyca: choroba duszy i ciała – nowe spojrzenie na chorobę”

 

III. Prof. Joanna Naurbutt „Jak rozmawiać z pacjentem, aby chciał się leczyć”

 

IV. dr n. med. Jakub Gierczyńsk „Systemowe aspekty leczenia chorób skóry w Polsce”

 

V. Dagmara Samselska: „Leczenie łuszczycy w Polsce – perspektywa pacjenta”

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

 

Wideo z debaty ekspertów „Problemy w leczeniu łuszczycy”

Wideo z debaty ekspertów „Problemy w leczeniu łuszczycy”
Rate this post

W dniu 21 go maja 2016 , z inicjatywy Unii Stowarzyszeń Chorych na Łuszczycę, odbyła się w Warszawie debata ekspertów z dziedziny dermatologii, której hasłem przewodnim były „Problemy w leczeniu łuszczycy”. 

Poniżej prezentujemy pełny zapis wideo z debaty „Problemy w leczeniu łuszczycy”, z udziałem czołowych polskich ekspertów z dziedziny dermatologii.

W debacie udział wzięli m.in. prof.  nadzw. dr hab. n. med. Witold Owczarek (Specjalista drugiego stopnia w zakresie dermatologii i wenerologii, profesor nadzwyczajnym i kierownikiem Kliniki Dermatologii CSK MON Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie. Jest członkiem Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego, Stowarzyszenia Lekarzy Dermatologów Estetycznych, Europejskiego Stowarzyszenia Dermatologii Estetycznej i Kosmetycznej (ESCAD) oraz należę do Sekcji Medycyny Estetycznej przy Polskim Towarzystwie Lekarskim. Jest autorem i współautorem licznych prac i doniesień w czasopismach krajowych i zagranicznych.), oraz Anna Banaszewska (Prezes zarządu Fundacji Centrum Inicjatyw. Gospodarka i Zdrowie, dyrektor zarządzający Polskiej Federacji Szpitali. Autorka licznych szkoleń i publikacji w zakresie prawa w ochronie zdrowia ze szczególnym uwzględnieniem praw pacjenta. Specjalizuje się w zakresie prawa konstytucyjnego, medycznego, administracyjnego i gospodarczego. Jest członkiem Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Konsultantów Zamówień Publicznych.).

Więcej o samej konferencji, oraz stowarzyszeniu, które odpowiadało za jej organizację, znajdziecie Państwo na stronie na Facebook: www.facebook.com/UniaPsoriasis/

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Test genetyczny na łuszczycę

Test genetyczny na łuszczycę
Rate this post

Zaprzyjaźnione Centrum Dermatologicznym Febumed, od jakiegoś czasu oferuje możliwość przeprowadzenia testu genetycznego HLA-Cw6, który pozwala stwierdzić występowanie w organizmie genu odpowiedzialnego za rozwój łuszczycy – inaczej mówiąc, czy osoba badana dziedziczy skłonności do choroby.

Testy genetyczne tego typu, przeznaczone są przede wszystkim dla osób z grupy zwiększonego ryzyka zachorowania na łuszczycę skórną, oraz łuszczycę stawową. Warto więc wykonać test HLA-Cw6 u członków rodzin, w których zdiagnozowano już łuszczycę – organizacja Psoriasis and Psoriatic Arthritis informuje bowiem, iż ryzyko zapadnięcia dziecka na chorobę wynosi aż 75% gdy występuje u obojga rodziców, i 15% jeśli choruje jeden z nich.

Najczęściej gen HLA-Cw6 występuje u osób z łuszczycą pospolitą typu 1 (u 83%) – która zaczyna się we wczesnym wieku i przebiega ciężej. Obecność „genu łuszczycy” wykrywana jest również u niemal połowy chorych z łagodniejszą formą łuszczycy pospolitej (typu 2 – u 44%) i łuszczycowym zapaleniem stawów (50% chorych), oraz łuszczycą kropelkowatą.

Warto także wiedzieć, iż obecność HLACw6 wiąże się z lepszą odpowiedzią na niektóre z nowoczesnych leków stosowanych w terapii. Dlatego testy na obecność HLA-Cw6 mogą stanowić wartościową informację dla osób z potwierdzonym rozpoznaniem.

test łuszczyca
Test HLACw6 nie wymaga pobierania krwi – do jego wykonania wystarczy pobranie wymazu z policzka – jest to na tyle proste, że badanie można przeprowadzić w gabinecie w Centrum Dermatologicznym FEBUMED, lub u siebie w domu.

 

Dlaczego warto zrobić sobie test na łuszczycę?

Wykonanie testu może przyspieszyć rozpoznanie łuszczycy, oraz łuszczycowego zapalenia stawów, oraz określić prawdopodobieństwo zachorowania u bliskich z rozpoznaną łuszczycą. Choroba może bowiem wystąpić w każdym wieku. Jeśli w Twojej rodzinie występuje łuszczyca skórna, albo łuszczycowe zapalenie stawów, wykonanie testu HLA-Cw6 pozwoli wykluczyć, że Ty lub twój bliski znajdujecie się w grupie wysokiego ryzyka zachorowania.

Więcej na temat testu, oraz sposobu jego przeprowadzenia, znajdziecie na oficjalnej stronie Centrum Dermatologicznego FEBUMED: http://febumed.pl/test-genetyczny-na-luszczyce/

Kolejny dobrze rokujący lek na łuszczycę kończy fazę badań klinicznych

Kolejny dobrze rokujący lek na łuszczycę kończy fazę badań klinicznych
Rate this post

Jak informuje dziennik „Rzeczpospolita”, amerykańscy naukowcy zrobili właśnie kolejny ważny krok, ku jeszcze skuteczniejszej terapii łuszczycy. Jak bowiem pokazują wyniki badań, eksperymentalny lek w postaci żelu AST-005, może być wyjątkowo skuteczny w walce z chorobą.

Pierwsza faza badań klinicznych dowiodła, że testowy preparat AST-005 jest bezpieczny oraz przynosi poprawę pacjentom. Wstępne wyniki badań przedstawione zostały podczas zjazdu Amerykańskiego Towarzystwa Chemicznego w Filadelfii – można przeczytać w Rzeczpospolitej. Testy rozpoczęły się w kwietniu tego roku. – „Te badania kliniczne umożliwiają naszym naukowcom ocenę bezpieczeństwa stosowania preparatu AST-005 i udowodnienie, że proponowana przez nas technologia może być użyta do punktowej terapii kwasami nukleinowymi” – mówił dr David Giljohann, szef firmy Exicure, która przygotowała lek.

cover_mirkin_large
W badania nad nowatorskim lekiem na łuszczycę, zaangażowany jest m.in. Chad Mirkin z Northwestern University.

Chad Mirkin z Northwestern University tłumaczy, iż łuszczyca powstaje w wyniku zbyt dużej produkcji białka TNF-alfa w organiźmie chorego. To tzw. czynnik martwicy nowotworów, działający toksycznie na komórki guzów. W testach laboratoryjnych i na zwierzętach, blokowanie produkcji TNF-alfa okazywało się skuteczne w hamowaniu łuszczycy. „To blokowanie odbywa się dzięki wyciszaniu aktywności genów przez specjalnie skonstruowane łańcuchy RNA. Problem polega na tym, że proces ten trudno wykorzystać w leczeniu ludzi. Łańcuchy RNA są bowiem przechwytywane przez mechanizmy obronne komórki – enzymy tną je na części” – donosi Rzeczpospolita.
Gazeta przypomina, iż w połowie lat 90. Chad Mirkin zaczął badania nad tzw. sferycznymi kwasami nukleinowymi (SNA) – łańcuchy nie są w nich układane liniowo, ale mają przestrzenną konstrukcję i dzięki temu nie są niszczone. i to właśnie żel z SNA nakładany na skórę, ma leczyć łuszczycę, nie powodując skutków ubocznych. Naukowcy uważają, że pomoże on również w przypadku innych chorób o podobnej genezie. Należy podkreślić, że wyniki nie zostały jeszcze oficjalnie opublikowane.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.