Dlaczego promienie słoneczne leczą łuszczycę?

W ostatnim wpisie na blogu „Lecz łuszczycę słońcem„, przypominaliśmy wam o zbawiennym wpływie promieni słonecznych na skórę Łuszczyka. Wspominaliśmy także o tym, że wciąż jeszcze nie do końca znany jest mechanizm leczenia łuszczycy słońcem. Ze względu na duże zainteresowanie wpisem, postawiliśmy jednak zagłębić się w temat, i spróbować odpowiedzieć na pytanie, dlaczego słońce pomaga leczyć łuszczycę?

Witamina B i jej wpływ na łuszczycę

Wielu naukowców zbawiennego wpływu słońca na organizm Łuszczyka upatruje się w dostarczanej wraz z promieniami słonecznymi witaminie B. Witamina B a w szczególności Witamina B2 (ryboflawina), ma bo wiem duży wpływ na właściwe funkcjonowanie układu nerwowego oraz odporność organizmu, uczestnicząc w produkcji przeciwciał. Bierze udział w wielu przemianach chemicznych, w oddychaniu komórkowym oraz wpływa na metabolizm węglowodanów, aminokwasów i tłuszczów. W przypadku niewystarczającego poziomu tej witaminy w organizmie dochodzi do stanów zapalnych skóry i błon śluzowych, co jest szczególnie niebezpieczne u osób zmagających się z łuszczycą. Witamina D w naszym organizmie może pochodzić z dwóch źródeł – syntezy skórnej oraz diety. Najważniejszym źródłem witaminy D jest słońce. Synteza skórna pod wpływem promieniowania słonecznego UVB może pokryć aż 90% dziennego zapotrzebowania na witaminę D.

Kwas fumarowy w leczeniu łuszczycy

Zapewne słyszeliście o starej metodzie leczenia ran i oparzeń przez przykładanie do rany popularnego zioła jakim jest popularna babka lancetowata (Plantago lanceolata). Okazuje się, ze roślina ta zawiera w sobie duże ilości kwasu fumarowego. Kwas fumarowy odpowiada w organizmie człowieka m.in. za procesy metaboliczne skory (dlatego przyłożenie takiego zioła poprawia gojenie się ran).  W 1979 r. niemiecki naukowiec Schweckendiek W. Heilung odkrył, ze kwas fumarowy (fumaric acid) leczy łuszczyce – do dziś w Niemczech sporą popularnością wśród łyszczyków cieszą się leki Fumaderm, amerykańska odmiana leku Psorex. Okazuje sie, ze kwas fumarowy występuje naturalnie w naszej skórze i jest tam wytwarzany po wpływem promieni słonecznych. Przebywanie na słońcu i zwieksza więc produkcję kwasu fumarowego, dzięki czemu skora jest lepiej „odżywiana” co ułatwia zaleczenia objawów łuszczycy.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

bookbis

a moze po prostu słońce działa jak antydepresant? bo oprocz tego ,ze powoduje wzrost, kolor, dojrzewanie to samo słonce dostarcza światla a samo światło daje ludziom nadzieje?…..
moze łuszczyca to choroba ludzi zdrowych lecz nieszczesliwych bo geny ich nieszczesliwych rodzicow daly dzieciom tą chorobe. Bo jak wytlumaczyc fakt, ze w rodzinie do trzeciego pokolenia nikt nie chorował na ta przypadłosc (dalej wiedze o przodkach zasłania mrok) a sami chorzy sa najczesciej zdrowi jak byki. A moze ta chorobe nalezy tez traktowac jako schorzenie psychiatryczne i zaczac podawac antydepresanty?

Dominika

Szkoda, że w Polskim klimacie tego słońca nie ma zbyt dużo, ale przynajmniej w ostatnich latach jego go zdecydowanie więcej.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *