Łuszczyca skóry głowy a wypadanie włosów

Nasz czytelnik podesłał mi ostatnio namiary na ciekawy wpis opublikowany na jednym z blogów o tematyce uroda, pielęgnacja i kosmetyki. Tekst dotyczył problemu często bagatelizowanego, a jednak niezmiernie istotnego, i bez wątpienia dla wielu Łuszczyków uciążliwego – nadmiernemu wypadania włosów towarzyszącemu często łuszczycy skóry głowy. Pozwoliłem więc sobie zacytować co ciekawsze fragmenty tekstu, całość znajdziecie na blogu Sajjida. 

Autorka wpisu zwraca uwagę, iż łuska pojawiające się na skórze głowy, może mocno osłabiać cebulki włosowe, co prowadzi potem do nadmiernego wypadanie włosów. Dodatkowo, nerwowe drapanie się po głowie może pogarszać sytuację. Także większość preparatów zapisywanych przed dermatologów, może powodować wypadanie włosów. Nie każdy Łuszczyk może sobie zdawać z tego sprawę!

łuszczyca skóry głowy
Nadmierne drapanie, może być jedną z przyczyn nasilających wypadanie włosów w przypadku łuszczycy skóry głowy.

Aby zapobiegać narastaniu łuski na głowie, autorka sugeruje użycie preparatu dla dzieci na tzw. ciemieniuchę. Preparat taki możemy zakupić bez recepty w każdej aptece, za kilka-kilkanaście złotych. Wystarczy, że na przynajmniej godzinę przed myciem włosów nałożymy preparat na miejsca pokryte łuszczycą. Następnie myjemy włosy i skórę głowy. Czynność należy powtórzyć przed każdym myciem, aż osiągnięcia poprawy. Ponadto autorka poleca także stosowanie żelu aloesowego, który ukoi swędzenie skóry. Żel nawilży ją i pomoże zmiękczyć łuskę.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Przypominamy: Dobra dieta podstawą w leczeniu łuszczycy

Na łamach bloga wielokrotnie już wspominaliśmy, o zbawiennym wpływie odpowiedniej diety na leczenie łuszczycy. Dzięki zachowaniu wytycznych co do codziennego żywienia, możliwe jest nie tylko znaczące zmniejszenie zmian, ale nawet całkowita remisja choroby. Dietetycy specjalizujący się w chorobach skóry podkreślają wręcz, że bez diety wygranie z chorobą jest mocno utrudnione.

Dietetycy podkreślają, że jeżeli pacjent jest zawzięty i naprawdę chcę sobie pomóc oraz unika tych produktów, których nie wolno mu jeść oraz stosuje odpowiednią dietę to może liczyć na bardzo dużą pomoc w leczeniu objawów skórnych.

Są bowiem substancje odżywcze, które są niezwykle ważne i niezwykle pomocne dla skóry łuszczycowej. Do takich związków należą m.in. składniki kobylego mleka, które jest dostępne w postaci suplementu. Występują także zakazane produkty żywnościowe, do których należą m.in.: tłuszcze zwierzęce, sól, cukier, pomidory, papryka i ziemniaki.

Są też produkty, które poprawiają stan skóry. W taki sposób np. działają tłuszcze roślinne. Najlepsze są te bogate w Omega 3 np. olej lniany lub rzepakowy. Dietetycy polecają także stosowanie oliwy, która działa pozytywnie na układ krwionośny i na czynność serca – choroby na które często zapadają osoby mające łuszczycę.

W przypadku mięsa chorzy na łuszczycę powinni raczej szukać chudego mięsa np. drobiowego lub mogą sięgnąć po ryby. Nie wolno też zapominać o warzywach i owocach, które są źródłem cennych witamin.

Więcej o diecie o diecie w łuszczycy, znajdziecie we wpisach archiwalnych. 

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Eksperymentalny lek na łuszczycę, wywołał falę samobójstw?

Jak podaje amerykańska organizacja rządowa FDA (U S Food and Drug Administration), stosowanie z eksperymentalnego leku na łuszczycę (Brodalumab), może wiązać się ze zwiększonym ryzykiem samobójstwa pacjenta.

W ocenie wstępnej FDA stwierdziła jednak, iż zagrożenie samobójstwem jest trudne do oszacowania, w związku z ograniczoną liczbą danych. W badaniach klinicznych leku brodalumabu miało miejsce sześć samobójstw w ciągu całego programu.
– Towarzyszy nam niepewność, czy to stanowi sygnał ryzyka samobójstwa związanego z lekiem – stwierdzili eksperci FDA. Z dostępnych danych nie można wyciągnąć wniosków, czy ryzyko samobójstwa jest związane z lekiem, czy też nie, mimo to agencja oficjalnie poinformowała o możliwym zagrożeniu.

FDA: Stosowanie eksperymentalnego leku na łuszczycę, może nieść ze sobą zwiększone ryzyko samobójstwa

Jeżeli lek zostanie dopuszczony do użycia to ma potencjał stosowania u dużej liczby chorych w USA i ma szansę być przepisywany przez lekarza, który może nie być zaznajomiony ze screeningiem w kierunku diagnozy myśli samobójczych i zachowania – podkreślają eksperci oceniający lek.
Oczywiście istnieje kilka opcji, które mogłyby stanowić zabezpieczenie dla lekarzy i pacjentów, jednakże żadna strategia zarządzania ryzykiem nie wyeliminuje tego ryzyka zupełnie, stwierdza FDA.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Dlaczego promienie słoneczne leczą łuszczycę?

W ostatnim wpisie na blogu „Lecz łuszczycę słońcem„, przypominaliśmy wam o zbawiennym wpływie promieni słonecznych na skórę Łuszczyka. Wspominaliśmy także o tym, że wciąż jeszcze nie do końca znany jest mechanizm leczenia łuszczycy słońcem. Ze względu na duże zainteresowanie wpisem, postawiliśmy jednak zagłębić się w temat, i spróbować odpowiedzieć na pytanie, dlaczego słońce pomaga leczyć łuszczycę?

Witamina B i jej wpływ na łuszczycę

Wielu naukowców zbawiennego wpływu słońca na organizm Łuszczyka upatruje się w dostarczanej wraz z promieniami słonecznymi witaminie B. Witamina B a w szczególności Witamina B2 (ryboflawina), ma bo wiem duży wpływ na właściwe funkcjonowanie układu nerwowego oraz odporność organizmu, uczestnicząc w produkcji przeciwciał. Bierze udział w wielu przemianach chemicznych, w oddychaniu komórkowym oraz wpływa na metabolizm węglowodanów, aminokwasów i tłuszczów. W przypadku niewystarczającego poziomu tej witaminy w organizmie dochodzi do stanów zapalnych skóry i błon śluzowych, co jest szczególnie niebezpieczne u osób zmagających się z łuszczycą. Witamina D w naszym organizmie może pochodzić z dwóch źródeł – syntezy skórnej oraz diety. Najważniejszym źródłem witaminy D jest słońce. Synteza skórna pod wpływem promieniowania słonecznego UVB może pokryć aż 90% dziennego zapotrzebowania na witaminę D.

Kwas fumarowy w leczeniu łuszczycy

Zapewne słyszeliście o starej metodzie leczenia ran i oparzeń przez przykładanie do rany popularnego zioła jakim jest popularna babka lancetowata (Plantago lanceolata). Okazuje się, ze roślina ta zawiera w sobie duże ilości kwasu fumarowego. Kwas fumarowy odpowiada w organizmie człowieka m.in. za procesy metaboliczne skory (dlatego przyłożenie takiego zioła poprawia gojenie się ran).  W 1979 r. niemiecki naukowiec Schweckendiek W. Heilung odkrył, ze kwas fumarowy (fumaric acid) leczy łuszczyce – do dziś w Niemczech sporą popularnością wśród łyszczyków cieszą się leki Fumaderm, amerykańska odmiana leku Psorex. Okazuje sie, ze kwas fumarowy występuje naturalnie w naszej skórze i jest tam wytwarzany po wpływem promieni słonecznych. Przebywanie na słońcu i zwieksza więc produkcję kwasu fumarowego, dzięki czemu skora jest lepiej „odżywiana” co ułatwia zaleczenia objawów łuszczycy.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Przypominamy: lecz łuszczycę słońcem!

Lato w pełni, warto więc po raz kolejny przypomnieć o leczniczych właściwościach słońca. Helioterapia czyli leczenie słońcem, to przecież skuteczna a do tego przyjemna metoda leczenia łuszczycy.

Wciąż nie wiadomo dokładnie, w jaki sposób promienie słoneczne, a wśród nich głównie promieniowanie UV i UVB, przyczyniają się do klinicznej poprawy chorych. Nie ulega jednak wątpliwości, iż promienie słoneczne mają bardzo korzystny wpływ na redukcję zmian łuszcycowych. Jak przekonują eksperci już kilkanaście minut opalania dziennie wystarczy, aby w krótkim czasie całkowicie zniwelować, lub znacząco ograniczyć zmiany skórne. Promienie słoneczne okazują się być pomocne w zmniejszaniu stanów zapalnych skóry, a oprócz tego spowalniają też proces wzmożonego wytwarzania komórek skóry, którego nadprodukcja prowadzi do złuszczania naskórka w łuszczycy.

słońce a łuszczyca
Helioterapia czyli leczenie łuszczycy słońcem to darmowa, przyjemna, a do tego wyjątkowo skuteczna forma walki ze zmianami łuszczycowymi.

Zdaniem autorów badania „Sun exposure rapidly reduces plasmacytoid dendritic cells and inflammatory dermal dendritic cells in psoriatic skin”, kliniczna poprawa przebiegu łuszczycy, jaka nastąpiła po ekspozycji na światło słoneczne, jest wynikiem obniżenia liczby i aktywności komórek dendrytycznych i makrofagów w zmienionej chorobowo skórze. Fakt ten wskazuje na to, że korzyści kliniczne wynikające z narażenia na słońce mogą być częściowo wytłumaczone jego wpływem właśnie na skórne komórki dendrytyczne. Wiadomo bowiem, że ekspozycja na promieniowanie ultrafioletowe indukuje immunosupresję, co korzystnie wpływa na przebieg łuszczycy, jak i innych przewlekłych zapalnych chorób skóry. Światło słoneczne indukuje więc rozwój lokalnego immunosupresyjnego środowiska poprzez oddziaływanie promieni ultrafioletowych, które przerywają błędne koło przewlekłego zapalenia i odtwarzają prawidłową homeostazę.

Należy jednak pamiętać, by nie pozostawać na słońcu zbyt długo. Wydłużające się naświetlania mogą okazać się szkodliwe, szczególnie u osób posiadających jasną karnację. Częste i zbyt długie opalanie, się może nawet pogorszyć stan osoby z łuszczycą. Czyli opalajmy się w walce z łuszczycą, byle z umiarem.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Przyszłość dermatologii – teledermatologia?

W jednym z najnowszych numerów „Washington Post”, znajdziemy ciekawy artykuł opisujący tzw. telemedycynę dermatologiczną (teledermatologia). Warto przyjrzeć się temu zjawisku, ponieważ jak podają autorzy artykułu: „(…) To nie wizja przyszłości, ani obrazoburcza prowokacja – a normalna codzienność w medycynie w amerykańskim Pittsburghu.”
Teledermatologia to zjawisko wciąż nowe, ale coraz bardziej popularne. Oczekuje się, ze popularność nowatorskiej formy diagnozy dermatoz będzie rosnąć, a pacjenci cieszyć się będą wygodą szybkiego sprawdzanie podejrzanych objawów za pośrednictwem wideokonferencji, czy też przesyłania zdjęć – zauważa dziennik.
teledermatologia
Teledermatologia w USA – wystarczy przesłać zdjęcia zmiany skórnej, a w ciągu kilkunastu minut otrzymasz wstępną diagnozę dermatologa.
Pytani o teledermatologię lekarze doceniają natomiast, że będą w stanie leczyć więcej pacjentów, i szybko wyłapywać niepokojące objawy: – W porównaniu z innymi specjalnościami medycznymi dermatologia jest, jak to określę, „bardzo wizualna” – zauważa Margaret Lally, dermatolog, który ma prywatną praktykę w Pittsburghu, a także działa za pośrednictwem usługi online o nazwie DermatologistOnCall. – Gdy użyta zostanie kamerą wysokiej jakości, można bardzo dobrze uchwycić istotę problemu skóry – dodaje.

Zdaniem cytowanej pani dermatolog, teledermatologia to także istotna pomoc dla lekarzy innych specjalności. – W zasadzie już dziś powinniśmy udzielić im kilku istotnych wskazówek, jak fachowo robić zdjęcia, dzięki którym możliwa będzie telekonsultacja dermatologiczna w kilkanaście minut, nie dni – mówi Lally w wywiadzie dla Washington Post.

Jak zauważa DermatologistOnCall wszystkie wątpliwe przypadki, jak też najbardziej niepokojące diagnozy wymagają dodatkowych wizyt, już nie internetowych, a tradycyjnych. Ale część najprostszych spraw udaje się załatwić przez internet „od ręki”.

 Czy teletermatologia przyjmie się także poza granicami USA? Wkrótce zapewne się przekonamy.
Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

„Potrafimy leczyć zmiany skórne, ale nie możemy wpłynąć na geny” – wywiad ze specjalistą dermatologiem.

W dzisiejszym wpisie prezentujemy fragmenty rozmowy z prof. dr hab. med. Anną Wojas-Pelc, kierownikiem Katedry i Kliniki Dermatologii Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum. Wywiad opublikowany pierwotnie na portalu DziennikPolski24.pl, zawiera ciekawe informacje m.in. o różnych postaciach łuszczycy, częstej potrzebie współpracy przy leczeniu tego schorzenia z lekarzami innych specjalności, oraz sposobach leczenia łuszczycy w Polsce. 

Czy łuszczyca rzutuje w jakiś sposób na organizm?

prof. dr hab. med. Anna Wojas-Pelc: Kiedy wiele lat temu zaczynałam swoją przygodę z dermatologią, moi nauczyciele używali określenia: łuszczyca to choroba ludzi zdrowych. W kontekście tego, co wiemy dzisiaj, jest to stwierdzenie nieprawdziwe. Ciężka łuszczyca prowadzi do wielu chorób ogólnoustrojowych. Jest to przecież choroba zapalna o dużym rozprzestrzenieniu na skórze, co musi prowokować powstawanie innych schorzeń towarzyszących. Dziś już wiemy i zostało to statystycznie wykazane, że wśród pacjentów z łuszczycą wzrasta liczba chorób sercowo-naczyniowych. Wiemy, że rozwija się u nich zespół metaboliczny z typowymi cechami – otyłością brzuszną i dyslipidemią. U około 10 procent chorych pojawia się ponadto postać stawowa łuszczycy, w której dochodzi do łuszczycowego zapalenia stawów. Najczęściej łuszczyca zwykła wyprzedza pojawienie się zmian stawowych, ale bywają takie przypadki, że łuszczycowe zapalenie stawów jest chorobą izolowaną. Współpracujemy z reumatologami, którzy diagnozując pacjenta z seronegatywnym zapaleniem stawów – co oznacza, że żadne parametry zapalne nie są dodatnie – konsultują z nami, czy to może być łuszczyca. Szukamy wtedy na skórze charakterystycznych zmian i często są to tylko zmiany paznokciowe, nie ma natomiast zmian skórnych. Trzeba wiedzieć, że leczenie łuszczycowego zapalenia stawów jest inne niż typowych schorzeń reumatoidalnych. (…)

awp
Anna Wojas-Pelc to specjalista dermatolog i wenerolog. Od ponad 25 lat pracuje w Katedrze i Klinice Dermatologii w Krakowie, jest ordynatorem Oddziału Klinicznego Kliniki Dermatologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, a od 2004 r. jest Kierownikiem Katedry i Kliniki Dermatologii UJ CM.

Czy nasz tryb życia może prowokować rozwój łuszczycy?

AWP: Pewne nawyki, przyjmowane leki, niewłaściwy, niehigieniczny tryb życia mogą u osób genetycznie predysponowanych wyzwolić łuszczycę. Takim czynnikiem jest m.in. alkohol – u alkoholików łuszczyca ma bardzo ciężki przebieg i jest trudna w leczeniu. Czynnikiem wyzwalającym może być także stres. Od lat się podkreśla, że łuszczyca to klasyczna psychodermatoza, czyli u osoby predysponowanej silny bodziec stresowy, zwłaszcza utrzymujący się dłużej, prowokuje wysiew łuszczycy. Jednak u młodych ludzi pierwszy wysiew następuje najczęściej po infekcji paciorkowcowej.

Diagnoza to ogromny stres dla pacjenta, a przecież stresów powinien unikać.

AWP: Tym bardziej że trudno przewidzieć przebieg łuszczycy. Nie możemy uczciwie powiedzieć pacjentowi, jak ta choroba będzie się u niego rozwijać – jest bowiem nieprzewidywalna. Zawsze na początku drogi z łuszczycą pouczamy pacjenta, żeby unikał infekcji, np. nie przebywał w dużych skupiskach ludzi w okresie zachorowań, usuwał ogniska zapalne, m.in. chore zęby, migdałki, ponieważ mogą być przyczyną nawrotów choroby, kolejnych wysiewów. A my nie mamy możliwości zapobiegania wysiewom łuszczycy. Potrafimy leczyć zmiany skórne, ale nie możemy wpłynąć na geny. Są pacjenci, u których okres remisji trwa wiele lat i są tacy, u których udaje się nam wyleczyć zmiany, a za dwa tygodnie jest już kolejny wysiew.

Jak się leczy łuszczycę?

AWP: Na podstawie badań epidemiologicznych i obserwacji klinicznych wiemy, że czynnikiem leczącym łuszczycę jest słońce. Na terenach mocno nasłonecznionych choroba występuje rzadziej, sprzyja jej natomiast klimat umiarkowany. Wykorzystujemy słońce w leczeniu łuszczycy i to nie tylko słońce naturalne. Fototerapia to pierwszy rzut leczenia ogólnego, najbardziej fizjologiczny, pozbawiony poważnych działań ubocznych. Niestety, fototerapia jest niedofinansowana przez NFZ. Tylko duże ośrodki stać na pracownie, mniejsze nie mogą sobie na fototerapię pozwolić. Dobra lampa kosztuje około 100 tys. zł, natomiast jedno naświetlanie jest wyceniane jako 1 punkt, czyli 7 zł, dlatego generuje to długi placówki. Słońce może pomóc pacjentom z lżejszą łuszczycą oraz chorym po leczeniu w utrzymaniu remisji, ale oczywiście z pewnymi ograniczeniami – jest też czynnikiem prowokującym rozwój nowotworów, potrzebny jest więc złoty środek. Mamy także do dyspozycji wiele leków do stosowania miejscowego, na które większość pacjentów bardzo dobrze reaguje oraz leki systemowe do zażywania doustnego i leki biologiczne. (…)

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Algorytm leczenia łuszczycy

Patogeneza, rozpoznawanie i leczenie łuszczycy to główne zagadnienia nowego podręcznika, skierowanego dla lekarzy dermatologów, który ułatwi szybszą diagnostykę i skuteczną terapię łuszczycy – „ABC Łuszczycy”.
Na za pośrednictwem naszego bloga, chwielibyśmy udostępnić jeden z rozdziałów ww. książki, która wedle informacji prasowych wydawnictwa, już jest dostępna w sprzedaży. W prezentowanym przez nas rozdziale, autorstwa dr hab. Aneta Szczerkowska-Dobosz oraz prof. Roman Nowicki, znajdziecie Państwo szczegółowe rekomendacje dotyczące tzw. algorytmu leczenia łuszczycy.
1
Podręcznik „ABC Łuszczycy” pod redakcją Romana Nowickiego, został wydany za pośrednictwem wydawnictwa Termedia
Algorytm leczenia łuszczycy

Łuszczyca dotyczy ok. 2% populacji w Europie. Postęp w poznaniu jej patogenezy oraz coraz większa świadomość zdrowotnych i psychospołecznych konsekwencji wymusza na lekarzach stałe doskonalenie, aktualizację wiedzy oraz interdyscyplinarną współpracę, m.in. z reumatologami, kardiologami, psychiatrami i lekarzami rodzinnymi, tak aby służyć chorym, nie tylko skutecznie ich lecząc, lecz także stosując właściwą, spersonalizowaną profilaktykę powikłań narządowych i następstw psychicznych tej częstej choroby.

Aby ułatwić Czytelnikowi szybkie dotarcie do poszukiwanej informacji, każdy rozdział podręcznika „ABC łuszczycy. Łuszczyca w pytaniach i odpowiedziach” pod redakcją prof. Romana Nowickiego i dr hab. Anety Szczerkowskiej-Dobosz, stanowi odrębną całość, opatrzoną najważniejszym i aktualnym piśmiennictwem.

Wybór metody leczenia łuszczycy zależy od wielu czynników. Wśród nich najważniejszą rolę odgrywa postać choroby i jej ciężkość. Postacie łagodne, do których zgodnie z rekomendacjami ekspertów Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego zalicza się chorych z PASI ≤ 10, BSA< 10% oraz DLQI ≤ 10, należy leczyć preparatami miejscowymi. Leczenie miejscowe jest stosowane także jako uzupełnienie terapii ogólnej lub fototerapii – metod wykorzystywanych w leczeniu umiarkowanych i ciężkich postaci łuszczycy. (…)

Cały ww. rozdział dostępny jest do pobrania w tym miejscu
Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Dlaczego leczenie biologiczne łuszczycy, nie jest powszechnie stosowane w Polsce?

W poprzednim wpisie poruszyliśmy szerzej temat działania leków biologicznych na łuszczycę. Wielokrotnie pisaliśmy już także o wysokiej skuteczności, oraz stosunkowo dużym bezpieczeństwie terapii biologicznej w kontekście leczenia łuszczycy. Mimo to, leczenie biologiczne nie jest w naszym kraju powszechnie stosowane – tym razem postaramy się odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tak się dzieje. 

Terapia lekami biologicznymi w łuszczycy nie jest refundowana w Polsce, a jej koszt jest przez to dla pacjenta bardzo wysoki – i jest to główny powód ograniczenia dostępności leczenia biologicznego w naszym kraju. Warto także zwrócić uwagę na fakt, iż nie ma leku biologicznego, który byłby lekiem pierwszego wyboru.

leczenie biologiczne łuszczycy
Leczenie biologiczne łuszczycy, choć bardzo skuteczne, jest też niezwykle kosztowne.

Przy standardowej opiece medycznej, aby pacjent został zakwalifikowany do leczenia lekami biologicznymi musi spełnić szereg kryteriów:

  • łuszczyca o średnim lub dużym nasileniu,
  • brak poprawy przy zastosowaniu dwóch różnych metod terapii ogólnej,
  • wystąpienie przeciwwskazania do stosowania innych metod terapii ogólnej.

Dodatkowo, brak skuteczności leczenia może zostać stwierdzony dopiero gdy nie ma spodziewanego efektu leczenia, a lek był stosowany w maksymalnych dopuszczalnych dawkach przez odpowiednio długi czas (zazwyczaj 3 miesiące). Trzeba pamiętać, że w tym czasie dyskomfort chorego zwiększa się – jego stan psychiczny ulega pogorszeniu i może pogłębiać się wycofanie społeczne.

Dlatego dla wielu chorych na łuszczycę jedyną szansą na otrzymanie nowoczesnej i nieodpłatnej terapii jest udział w badaniach klinicznych.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Jak działają biologiczne leki na łuszczycę?

W dzisiejszym wpisie po raz kolejny wracamy do tematu leków biologicznych na łuszczycę, tym razem skupiając się na wyjaśnieniu w jaki sposób takowe działają.

Zacznijmy jednak od przypomnienia czym w ogóle są leki biologiczne na łuszczycę – biologiczne produkty lecznicze to substancje uzyskane ze źródła biologicznego np. zwierzęcia laboratoryjnego, czy linii komórkowej. Do grupy leków biologicznych zaliczane są m.in. białka rekombinowane, przeciwciała monoklonalne i produkty medyczne wytwarzane z ludzkiej krwi lub osocza. Charakteryzują się one dużą masą cząsteczkową i ulegają trawieniu w przewodzie pokarmowym. Dlatego też najczęściej są podawane w zastrzykach podskórnych lub we wlewach dożylnych.

leki biologiczne łuszczyca
Leki biologiczne na łuszczycę to nadzieja dla wielu przewlekle chorych.

Jak działają biologiczne leki na łuszczycę?

Głównym celem stosowania u pacjenta terapii biologicznej jest zmodyfikowanie i zmniejszenie aktywności układu immunologicznego m.in. zmiana profilu cytokin i zahamowanie aktywacji limfocytów T. Poniżej prezentujemy informacje, na temat działania trzech głównych grup leków biologicznych:

Przeciwciała monoklonalne (MAbs – ang. Monoclonal antybodies) produkowane przez mysie linie komórkowe przy zastosowaniu technologii rekombinacji DNA mają charakter chimery. Białka te wiążą się specyficznie z innymi białkami krążącymi i obecnymi na powierzchni komórek powodując zmianę ich aktywności. Leki z tej grupy mają końcówkę -iximab, np.: Infliximab,

Białka fuzyjne – zbudowane z elementów pochodzących z różnych białek np.: fragmentu ludzkiego białka i toksyny. Wiążą się z cząsteczkami na powierzchni komórek, hamując ich wzrost lub niszcząc je. Leki z tej grupy mają końcówkę -cept, np.: Etanercept,

Rekombinowane białka ludzkie – przeciwciała ludzkie produkowane przez transgeniczne myszy. Białka wiążące się specyficznie z innymi białkami krążącymi i obecnymi na powierzchni komórek powodując zmianę ich aktywności. Leki z tej grupy mają końcówkę -umab np.: Adalimumab, Ustekinumab.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.