Czy pozytywne emocje mogą wywołać objawy łuszczycy? – rozmowa z Beatą Bergler-Czop

W ostatnim wpisie na blogu, prezentowaliśmy wam wywiad z dietetykiem i farmaceutką Magdaleną Kurzyp, autorką książki „Odżywianie w łuszczycy. Wpływ diety na stan skóry”. Tym razem chcemy wam przedstawić co ciekawsze fragmenty rozmowy z dr hab med. Beatą Bergler-Czop z Kliniki Dermatologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, która odbyła się na spotkaniu medycznym im. Krystyny Bochenek. 

P: Mówimy dziś o łuszczycy, chorobie, którą opisał ojciec medycyny Hipokrates. Jest zatem wiekowa jak medycyna. Wydawało by się, że dotyczy osób w wieku senioralnym tymczasem chorują na nią młodzi ludzie, często kilkunastotelni…

Beata Bergler-Czop: Łuszczyca jest chorobą uwarunkowaną genetycznie, występuje rodzinnie, choć nie zawsze objawy są nasilone i wyraźnie manifestowane. Bywa, że pewnych objawów w ogóle nie kojarzymy z łuszczycą. Choroba może się ujawnić w wieku młodym, wówczas szczyt zachorowań przypada na wiek od 20 do 25 roku życia, ale chorują też osoby kilkunastoletnie. Zwykle łuszczyca ma wtedy nieprzewidywalny przebieg i młodsi pacjenci częściej narażeni są na wystąpienie stawowej formy choroby, trudnej do diagnozy i leczenia. Drugi rzut dotyczy osób powyżej 40 roku życia, przy czym w tym wypadku szczyt zachorowań przypada na okres od 45 do 50 roku życia. Przebieg w tym wypadku jest bardziej stabilny i występuje mniejsza predyspozycja pacjentów do ciężkiego przebiegu choroby. (…)

P: Łuszczyca nie jest chorobą tylko skóry, ale też psyche. Z drugiej strony mogą wyzwolić ją preparaty litu, stosowane w leczeniu depresji.

BB-C: Z medycznego punktu widzenia łuszczyca to zespół metaboliczny, związany jest nie tylko z objawami skórnymi, ale z otyłością, nadciśnienie tętniczym, innymi chorobami układu krążenia. Osoby z łuszczycą bardziej narażone są na zgony z powodów chorób serca. W naszej pracy często sięgamy po pomoc psychologów, psychoterapeutów, którzy współpracują z nami w czasie terapii. Ich pomoc jest bezcenna. Łuszczyca powoduje u pacjentów izolację społeczną, co jeszcze bardziej przyczynia się do manifestowania jej objawów.

P: A czy bywa i tak, że pozytywne emocje, pozytywny stres wywołują objawy łuszczycy?

BB-C: Nie spotkałam się z takimi przypadkami w medycznej praktyce. Trafiła jednak do nas przyszła panna młoda z zaostrzoną postacią choroby, którą wywołał prawdopodobnie przedweselny stres. W jaki sposób nasza dieta, styl życia wpływa na zaostrzenie się postaci łuszczycy? Nie powiem nic odkrywczego, bo dla naszego dobrostanu wyjątkowo korzystna jest dieta śródziemnomorska. Trzeba unikać czerwonego mięsa i „polubić się” z nienasyconymi kwasami tłuszczowymi. Badania jasno wskazały, że korzystny jest olej sojowy, preferowany przez społeczności Azji, których przedstawiciele rzadziej chorują na łuszczycę. (…)

P: W jaki sposób leczymy łuszczycę? Zwykle, na początku nie wkraczamy z agresywnymi metodami, zwłaszcza że te „lżejsze” są skuteczne.

BB-C: Wszystko zależy od postaci choroby, od indywidualnych zależności. Stosujemy i światłoterapię, leczenie miejscowe, a także suplementy diety. Dobre są kąpiele solankowe, oczywiście najlepiej w Morzu Martwym.

P: Szkoda, że nie refunduje ich NFZ…

BB-C:  No cóż na razie nie możemy na to liczyć (śmiech). Zależałoby nam jednak na większej dostępności do światłoterapii, która daje u wielu pacjentów długotrwałe efekty. Bardzo skuteczne bywają leki zapożyczone z innych specjalności jak np. leki immunosupresyjne, skuteczne zarówno w łuszczycy stawowej jak i zwykłej . Naszym pacjentom dedykowane są leki z pochodnych witaminy A. Leczenie tego typu musi być jednak prowadzone pod ścisłą kontrolą lekarza dematologa, a pacjenci wymagają regularnych wizyt i badań kontrolnych. Dla niektórych, ściśle zakwalifikowanych, zapewnione są terapie lekami biologicznymi dostępne w ramach badań klinicznych lub programów lekowych. To najnowszy trend. Trzeba jednak pamiętać, że często efekt terapeutyczny mija wraz z zakończeniem programu. Poza wszystkim ważna jest codzienna pielęgnacja, higiena. A zatem prysznic zamiast długiej kąpieli w towarzystwie emolientów, zakaz używania szorstkiej gąbki, intensywnego wycierania skóry, stosowania kosmetyków na bazie spirytusu. Jest wiele kosmetyków powstałych na bazie składników z Morza Martwego. Wiele tzw. dermokosmetyków. Warto z nich korzystać. Stanowczo należy unikać palenia papierosów. Większość terapii wyklucza alkohol.

Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych materiałów.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *